Finał Pucharu Polski w porównaniu z finałem Pucharu Grecji był bardzo spokojnym widowiskiem - fot. ultras-tifo.net
REKLAMA

Na stadionach świata: Finały krajowych pucharów w innych krajach

Bodziach - Wiadomość archiwalna

Od dwóch tygodni wszystkie media w Polsce żyją tym co działo się po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy. Ci, którzy uważają, że wbieganie kibiców na murawę po zdobyciu trofeum ma miejsce tylko w Polsce, raczej nie mają pojęcia co się dzieje w innych krajach. Dziś pokazujemy co działo się w czasie finałowych meczów o puchar Grecji, Serbii, Słowacji i Holandii w 2011 roku.

30.04, Olympic Stadium Spyros Louis (Ateny): AEK Ateny 3-0 Atromitos Ateny
Najwcześniej, bo 30 kwietnia, rozegrano spotkanie pomiędzy AEK Ateny a Atromitosem Ateny (występował w jego barwach Marek Saganowski). Mecz finałowy rozegrano na Olympic Stadium Spyros Louis w Atenach, gdzie przed czterema laty odbył się finał Ligi Mistrzów pomiędzy Milanem i Liverpoolem. Na boisku AEK pewnie wygrał 3-0, a kibice już w czasie prezentacji drużyny odpalili mnóstwo rac, wiele z nich rzucając na bieżnię i murawę. Także w trakcie meczu odpalano spore ilości pirotechniki. Środki pirotechniczne odpalali zresztą nie tylko zdobywcy pucharu Grecji, ale i fani Atromitosu. W II połowie, po kolejnych bramkach, flary latały już regularnie w stronę boiska i znajdującej się na bieżni ochrony. Po meczu AEK wbiegł na murawę ciesząc się ze zdobycia trofeum. Dla wielu osób była to dobra okazja do demolowania stadionu, walk z ochroną oraz kibicami i piłkarzami (!) Atromitosu. Kibice AEK zdobyli trochę barw (w tym flagę) lokalnego rywala. Skali zniszczeń i awantur nijak nie da się porównać do tych z 3 maja z Bydgoszczy.

11.05.2011, Stadion Crvena Zvezda: Partizan Belgrad 2-1 Vojvodiana Nowy Sad
Finał Pucharu Serbii pomiędzy Partizanem a Vojvodiną Nowy Sad rozegrano na stadionie Crvenej Zvezdy (Partizan w półfinale wyeliminował "Czerwoną Gwiazdę"). Mecz obejrzało 20 tysięcy widzów i jak można się było spodziewać przewagę liczebną miał Partizan. Vojvodina wyjątkowo dobrze zaprezentowała się przyjeżdżając na mecz w kilka tysięcy osób. Na meczu dobry doping i parę pokazów pirotechnicznych - w użyciu race i stroboskopy, ze strony Vojvodiny najwięcej po bramce na 1-1. Grobari ponadto zaprezentowali transparenty skierowane do przyjezdnych. Obie ekipy z flagami na kiju. Po meczu dużo mówiło się o fatalnym sędziowaniu - arbitrzy zdecydowanie faworyzowali Partizana. Meczu nie dokończono, bowiem przy stanie 2-1 na korzyść Partizana gospodarze opuścili boisko. Nastąpiło to w 80. minucie meczu, kiedy arbiter nie uznał wyrównującej bramki dla Vojvodiny, a 7 minut wcześniej podyktował kontrowersyjny rzut karny na korzyść ekipy z Belgradu. Vojvodina opuściła boisko i nie pojawiła się na pomeczowej dekoracji.

08.05.2011, de Kuip (Rotterdam): FC Twente 3-2 Ajax Amsterdam
Finał Pucharu Holandii rozegrano na stadionie de Kuip w Rotterdamie, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa Feyenoord. Kibice Ajaxu i Twente (zasiedli po dwóch stronach boiska, za bramkami) nieźle przygotowali się do spotkania. Twente zaprezentowało sektorówkę i piro, zaś Ajax mniejszych rozmiarów sektorówkę oraz kilkadziesiąt świec dymnych, z których większość rzucono na murawę. Czerwony dym na kilka minut przesłonił plac gry. Puchar Holandii zdobyli piłkarze Twente, którzy wygrali 3-2. Kilka dni później Ajax pokonał w lidze przed własną publicznością Twente 3-1 i po tym meczu świętował zdobycie mistrzostwa Holandii.

08.05.2011, stadion Dukli (Bańska Bystrzyca): Slovan Bratysława 3-3, k.5-4 MSK Żylina
Tego samego dnia co w Holandii, także nasi południowi sąsiedzi walczyli o krajowy puchar. Decydujące spotkanie rozegrano w Bańskiej Bystrzycy, a do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne (po 90-u minutach było 2-2, po dogrywce 3-3). Ostatecznie w karnych wygrał Slovan 5-4. Na trybunach znacznie lepiej pokazali się kibice ze stolicy. Na mecz przyjechało ich ponad 650. Świetnie oflagowali swój sektor i prowadzili naprawdę dobry doping. W trakcie meczu odpalali sporo pirotechniki, z której część lądowała na murawie. Zaprezentowali ponadto skromną choreografię składającą się z białych baloników i niebieskich pelerynek.
Żylina, która do Bystrzycy miała niespełna 100 kilometrów, pokazała się słabo. Razem z Góralem Żywiec było jej niespełna 250. Wywiesili transparent "Niespełnione rządu obietnice, temat zastępczy - kibice", a w trakcie meczu odpalili parę świec dymnych. Jeśli chodzi o podobieństwa do Bydgoszczy, to po meczu Slovan bez problemu świętował zdobycie pucharu na murawie (odpalili też race). Już w trakcie meczu kibice z Bratysławy rozmontowali płot, by móc po meczu swobodnie dostać się na płytę boiska. Nie brakowało chętnych do zmierzenia się z Żyliną, ale starciu zapobiegła policja. Mundurowi i ochrona nie zapobiegli natomiast starciu Żyliny z Duklą Bańska Bystrzyca (obecna na meczu na sektorach neutralnych), jeszcze w trakcie meczu. Bójki z użyciem m.in. rurek PCV z flag na kijach i innych przedmiotów miały miejsce zaraz przy sektorze gości. Po tym zdarzeniu wszyscy jego uczestnicy bez problemu wrócili na swoje miejsca. Na Słowacji po meczu media właściwie przemilczały temat tego, co działo się na trybunach w Bańskiej Bystrzycy.

Poprzednie relacje znajdziecie w dziale Na stadionach.


Finał pucharu Grecji:








Finał pucharu Serbii:






Finał pucharu Holandii:


Finał Pucharu Słowacji:






Finał Pucharu Grecji - ultras-tifo.net






Finał Pucharu Serbii - fot. firma1989.com / casopis.izaberipartizan.com




Finał Pucharu Holandii - fot. vakp.nl / ajaxlife.nl


Oprawa Slovana na finale Pucharu Słowacji
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.