Hasła kibiców nie są oderwane od rzeczywistości - fot. Mishka
REKLAMA

HFPC: Władze muszą tolerować krytykę

Bodziach - Wiadomość archiwalna

Reakcja policji na transparenty antyrządowe, jakie pojawiają się w ostatnim czasie na trybunach i przed stadionami w Polsce, oraz zamykanie stadionów w związku z krytykowaniem rządu, spotkały się z krytyką Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Prezes Zarządu HFPC wysłała w tej sprawie pismo do Jerzego Millera, ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Miała być druga Irlandia, mamy drugą Białoruś
Po zamknięciu stadionu Śląska Wrocław, kibice tego klubu wspierali swój zespół dopingiem sprzed stadionu. Jak się dowiedziała Rzeczpospolita, gdyby kibice wywiesili wówczas transparenty antyrządowe, policja miała ich spacyfikować. Także na innych stadionach w kraju hasła nieprzychylne premierowi i partii rządzącej były konfiskowane przez policję, a zapis interwencji usuwany z kamer i aparatów kibiców. Kibice w całym kraju coraz głośniej mówią o cenzurze rodem z Białorusi. "Miała być druga Irlandia, mamy drugą Białoruś" - takie transparenty wywieszono na kilku stadionach w Polsce.

Białostocka policja ukarała mandatami za antyrządowe hasła
Nie inaczej można ocenić reakcję policji wobec kibiców Jagiellonii Białystok, którzy przed Urzędem Wojewódzkim wywiesili transparenty "Zamknijcie jeszcze dyskoteki, galerie i szkoły. Niech nie będzie niczego", "Możecie zamknąć nam stadiony, lecz nigdy nie zamkniecie nam ust" oraz skandowali hasła, w których celnie, ale kulturalnie wyrażano dezaprobatę dla działań rządu. Wszyscy pikietujący kibice zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę, gdzie przetrzymywano ich kilka godzin. Zatrzymani zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych oraz zarzucono im udział lub organizację nielegalnego zgromadzenia. Kilkanaście osób nie przyjęło mandatów i sprawę rozpatrzy sąd.

Siła argumentu, nie argument siły
"(...) Helsińska Fundacja Praw Człowieka jest mocno przekonana, że wskazywane we wnioskach powody nie mogą uzasadniać zamykania stadionów dla publiczności. Analogicznie, sama obecność 'antyrządowych' transparentów nie uprawnia do podejmowania interwencji wobec protestujących. W demokratycznym państwie prawa władze publiczne muszą tolerować krytykę swoich działań, nawet jeśli uważają ją za nieusprawiedliwioną, a formę protestu za niestosowną. Odpowiedzią na krytykę powinna być siła własnego argumentu, a nie argument siły.

Pragniemy także przypomnieć, że w przeszłości wydarzenia sportowe stawały się miejscem wyrażania tłumionych poglądów politycznych. Podczas meczu Polska - ZSRR, rozgrywanego w ramach mistrzostw Świata w 1982 roku, kibice wywiesili liczne transparenty z nazwą zdelegalizowanego związku zawodowego 'Solidarność'. W 1983 roku w czasie meczu Lechii Gdańsk z Juventusem Turyn na gdańskim stadionie wznoszono hasła wyrażające poparcie dla 'Solidarności' i Lecha Wałęsy. Ale również obecnie, w warunkach demokratycznego państwa, trudno zaakceptować stanowisko, że w obiektach sportowych nie ma miejsca dla wypowiedzi politycznej i dotyczącej ważnych spraw publicznych. (...)" - czytamy w piśmie adresowanym do Jerzego Millera. Pełną treść pisma znajdziecie tutaj.



REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.