Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Nie cieszę się z nieobecności Olisadebe

wtorek, 16 kwietnia 2002 13:19
Maciej Żurawskiźródło: PAP

- Czy nieobecność Olisadebe w kadrze na mecz z Rumunią to dobra wiadomość dla Macieja Żurawskiego?

Maciej Żurawski: Absolutnie tak nie wolno stawiać sprawy. Wcale się nie cieszę, że Emsi nie wystąpi w spotkaniu z Rumunią. Jest on bardzo dobrym piłkarzem, groźnym napastnikiem, strzelił dla reprezentacji dużo ważnych bramek i na pewno bardzo by się przydał w Bydgoszczy. Zawsze najważniejszy był dla mnie wynik drużyny, a nie indywidualne popisy, czy tzw. granie pod
siebie. Brak Olisadebe jest na pewno osłabieniem naszego zespołu i szkoda, że go z nami nie ma. Interes Żurawskiego znajduje się tutaj na drugim miejscu.


- Dla Pana będzie to jedna z ostatnich szans, by udowodnić trenerowi Engelowi, że należy się Panu miejsce w kadrze na MŚ. Ile czasu potrzeba napastnikowi, by się do niego przekonał trener?

- Bardzo trudno wprost odpowiedzieć na takie pytanie. Czasami wystarczy jedna akcja by błysnąć, a czasami gra nie układa się nawet przez cały mecz. Ja na pewno będę starał się jak najlepiej wykorzystać czas na boisku, a i ile go będzie - to już zależy od trenera. Do szkoleniowca należy ustalenie optymalnego składu i taktyki na dane spotkanie. Nie ważne, kto będzie na boisku, ważne by drużyna dobrze się prezentowała i, po niezbyt udanym meczu z Japonią, postarała się o dobry wynik.


- Mecz z Rumunią jest okazją do chwili wytchnienia od ligowej piłki, ale chyba nie sposób nie myśleć o finiszu krajowych rozgrywek. W kadrze jest po dwóch zawodników z Legii i Wisły. Czy znaleźliście czas, by porozmawiać o klubowej rywalizacji o mistrzostwo Polski?

- Liga to liga, a reprezentacja jest czymś wyjątkowym. Na pewno nie ma między nami żadnych zadrażnień ani nieporozumień. Nikt na siebie nie patrzy jako na rywala w walce o mistrzostwo Polski. W naszych rozmowach nie ma miejsca nawet na drobne dygresje na temat ligowego finiszu. W lidze jesteśmy rywalami, ale w kadrze utrzymujemy bardzo koleżeńskie stosunki i między
wiślakami a legionistami wszystko jest w porządku.


- Na czym bardziej skupia się obecnie Pana uwaga - na walce o miejsce w reprezentacji Polski na MŚ, czy na możliwości obrony tytułu mistrza kraju przez Wisłę?

- Na zgrupowaniu na pewno skupiam się na reprezentacji i jak najlepszym przygotowaniu do środowego spotkania z Rumunią. Najbliższy mecz jest dla każdego piłkarza zawsze najważniejszy. Od czwartku jednak znowu tematem numer jeden będzie liga i najbliższy mecz z Polonią Warszawa. Wierzę, że Wiśle uda się zniwelować stratę do Legii, choć na pewno będzie to bardzo trudne zadanie. Jednak na razie liczy się tylko reprezentacja.


Rozmawiał Paweł Puchalski

Podaj ten news dalej: