Nikt przed rozpoczęciem rywalizacji z Prokomem na nas nie stawiał. Mało tego, nikt nie dawał nam szans na wygranie choć jednego meczu. Okazuje się jednak, że to nie gwiazdy, medaliści olimpijscy, wygrywają mecze, tylko drużyna. Legia gra drużynowo i dlatego wygraliśmy ostatnie dwa mecze. W sobotę świetnie zagrał Wojtek Majchrzak, dzisiaj pociągnął nas Lee. W drugiej kwarcie zagrał jak profesor, ośmieszał Alexandra. Andrzej Sinielnikow kilka razy zebrał piłkę w ataku i mogliśmy długo rozgrywać akcje, a Prokom musiał biegać. To stary lis, wie gdzie się ustawić.
Jeszcze nigdy w karierze nie udało mi się przejść pierwszej rundy play-off. Teraz może się udać. Nie po to harowaliśmy w sobotę i niedzielę, żeby w Sopocie przegrać 30 punktami. Chcemy wykorzystać tę szansę.
Żurawski po meczach w Warszawie
poniedziałek, 22 kwietnia 2002 22:44
źródło: Gazeta Wyborcza