Jacek Magiera oglądał na żywo mecz Gaziantepsporu - fot. LegiaLIVE!
REKLAMA
REKLAMA

Magiera: Na trybunach w Turcji spodziewałem się większego fanatyzmu

Bodziach, źródło: Gazeta Wyborcza - Wiadomość archiwalna

"Gaziantepspor to solidny zespół, ma bardzo dobrze wyszkolonych technicznie piłkarzy, zwłaszcza w pomocy. Zarówno skrzydłowi, jak i boczni pomocnicy potrafią rozegrać piłkę w trójkącie, na jeden, dwa kontakty i potrafią to zrobić bardzo szybko" - mówi Gazecie Wyborczej Jacek Magiera o najbliższym rywalu Legii w Lidze Europy, Gaziantepsporze.

Polacy trochę obawiają się 40-stopniowego upału. "W środku dnia rzeczywiście upał był niesamowity. Ale mecz rozpoczął się o 21 tamtejszego czasu i w jego trakcie już nie było tak tragicznie. Powiedziałbym nawet, że warunki były w sam raz do gry w piłkę" - mówi Magiera. Mecz z Legią również rozpocznie się o godz. 21 czasu lokalnego.

Magiera zwraca także uwagę na fakt, że chociaż FK Mińsk przegrało w Turcji 1-4, to przez pierwsze 20 minut przeważało i przy stanie 1-1 piłkarz z Białorusi trafił nawet w poprzeczkę. Przewaga Turków wobec Legii może, zdaniem Magiery, polegać na tym, że Gaziantepspor zagrał już dwa mecze o stawkę, podczas gry Legia tylko raz, towarzysko z Żalgirisem zmierzyła się przy większej publiczności.

Wiadomo, że piłkarze Legii do Turcji przylecą czarterem dzień przed spotkaniem. Na asystencie Macieja Skorży nie zrobił większego wrażenia doping tureckich kibiców. "Stadion prezentuje się bardzo ładnie. To typowo piłkarski obiekt na 14 tys. kibiców, z dobrą murawą. Na ulicach było widać kibiców w szalikach, ale na trybunach spodziewałem się większego fanatyzmu. Było może 8 tys. ludzi, którzy śpiewali, ale nie przez cały czas, tak jak na Legii. Może gdy przyjedziemy, frekwencja będzie wyższa?" - mówi "Magic".


przeczytaj więcej o:
REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.