- Podział punktów w meczu z Okęciem jest wynikiem sprawiedliwym?
Krzysztof Gawara: Z pewnością tak. Chociaż gdybyśmy nie stracili bramki w doliczonym czasie pierwszej połowy, wynik mógłby być inny. Jestem jednak zadowolony z postawy podopiecznych.
- Czy chciałby pan kogoś wyróżnić?
- Na pewno na wyróżnienie zasługuje napastnik Paweł Wojtczak. Nie strzelił on wprawdzie bramki, ale walczył bardzo ambitnie. To dobry materiał na przyszłość. Podobnie jak bramkarz Krzysztof Tatarzyński, który już w kolejnym meczu demonstruje wysokie umiejętności.
- Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów na boisku pojawił się Tomasz Łapiński. Jak ocenia pan jego grę?
- Pozytywnie. Tomek nie popisał się wprawdzie przy straconej bramce, ale generalnie wypadł nieźle. Imponował spokojem i doświadczeniem.
- Bramkę dla Okęcia strzelił Łukasz Siciak, a jednym z najlepszych zawodników rywala był Maciej Janiak. Obaj jeszcze niedawno grali w pana zespole. Nie żałuje pan tych zawodników?
- Nie! Siciak powiedział mi, że w rezerwach Legii nie warto być, gdyż gra się o nic. Nie potrzebuję takich piłkarzy. Potrzebni mi są zawodnicy, którzy mają odpowiednią motywację.
- A wszyscy obecnie mają?
- Niestety nie. Część podopiecznych sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie chciało im się grać. Nie powinni jednak oni w Legii już długo zabawić.
Rozmawiał Piotr Wojciechowski