Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Każdy miał szansę

wtorek, 30 kwietnia 2002 11:20
Jerzy Engelźródło: Przegląd Sportowy

- Jest Pan przekonany, że zostali powołani wszyscy najlepsi?

Jerzy Engel: Nie tylko ja jestem o tym przekonany i tak to powinno się oceniać.


- Czy należy uznać, że faktycznie kadra liczy na razie 29 nazwisk?

- Zakładam, że z 24-osobowej grupy zostanie wyłoniona 23-osobowa kadra na finały.


- Mimo wszystko można rozumieć, że obecni rezerwowych nie stracili jeszcze ostatecznie szansy na wyjazd do Korei i Japonii?

- W przypadkach losowych można wymienić zawodnika nawet dwadzieścia cztery godziny przed pierwszym meczem turnieju.


- Odpukać w niemalowane drewno, gdyby coś się przytrafiło jednemu z trójki bramkarzy to automatycznie zastąpi go Wojciech Kowalewski?

- To chyba oczywiste...


- Oparł się pan wielorakim naciskom, by powołać - między innymi - Andrzeja Kobylańskiego, Wojciecha Kowalczyka, a Artur Wichniarek jest aż, czy zaledwie rezerwowym?

- Jest kilku piłkarzy, którzy nie pojadą na mistrzostwa świata, ale będą się liczyć już podczas eliminacji mistrzostw Europy.


- Podziękował pan takim wydawało się żelaznym reprezentantom jak Tomasz Iwan i Tomasz Zdebel.

- Zawsze twierdziłem, że nikt nie ma etatu. Jak widać nie zabrakło nam konsekwencji.


- Niespodzianką jest powołanie gracza Odry, Pawła Sibika, albowiem nominacje dla Arkadiusza Głowackiego, Macieja Murawskiego i Cezarego Kucharskiego już od dłuższego czasu wisiały w powietrzu. Chociaż ten ostatni, jako jedyny, nie był pańskim kadrowiczem.

- Podobnie jak Głowacki także Sibik rozegrał pod moim kierunkiem tylko jedno spotkanie z Wyspami Owczymi na Cyprze. Może być przydatny w określonych sytuacjach. A co do Kucharskiego już od pewnego czasu baczniej mu się przypatrywaliśmy. Jego powołanie jest najlepszym dowodem, że przed nikim przedwcześnie nie zamierzaliśmy zamykać drzwi do kadry.


- W udzielanych ostatnio wywiadach twierdził pan, że podczas zbliżających się finałów "to znów będzie świetna reprezentacja".

- Jestem głęboko przekonany, że podczas tegorocznych finałów zobaczymy reprezentację Polski grającą zupełnie inaczej niż ostatnio.

Podaj ten news dalej: