Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Pieniądze i Liga Mistrzów - a może remont starówki?

środa, 1 maja 2002 11:47
Poll

Jeszcze nie minął kac gigant po świętowaniu mistrzostwa a już zaczynamy myśleć o eliminacjach Ligi Mistrzów. To dobrze, liga dla Legii już się skończyła, pozostała tylko sprawa strat spowodowanych przez świętujących fanów. Niestety... chociaż kibice zostali potraktowani po europejsku, klub zorganiziował fetę, postawił piwo, to część kibiców zachowała się jak prawdziwi azjaci ... i po co? Zdemolowane nowe tramwaje i lokale na starówce to nie tylko ewentualne koszty dla klubu. To przede wszystkim tysiące nowych przeciwników wspierania Legii przez władze Warszawy. Dzisiaj dzięki części - powtarzam części kibiców władze Legii zamiast rozmawiać z władzami Warszawy o wsparciu klubu, będą targować się o odszkodowania za zniszczenia... świetnie... po prostu brak słów. Kibice domagają się od władz klubu, aby te znalazły pieniądze na zatrzymanie Vukovicia i dalsze wzmocnienia drużyny. Teraz część kibiców przyłożyła rękę do tego aby Vuko wrócił do Belgradu, a z dalszych wzmocnień wyszło wielkie gówno! Dla przykładu mówi się że za Vukowicia trzeba zapłacić Partizanowi około 1 mln dolarów, nie wiem jak znaczne są zniszczenia, ale przypuszczam, że remont zachodnich tramwajów zniszczonych przez kilkudziesięciu debili będzie większym wydatkiem. Brawo! Moim zdaniem w najbliższej kolejce przyszłego sezonu, kibice przychodzący na mecz powinni jednorazowo dołożyć do biletu np. 10 zł, tak aby choć częściowo wyrównać koszty odszkodowań jakie niewątpliwie poniesie klub. Jeżeli pojawi się taka inicjatywa będę ją gorąco popierał. Wtedy również będzie można zwrócić się do władz miasta reprezentujących ogół warszawiaków o wsparcie finansowe, chociażby w takich kwestiach jak inwestycje na stadionie, czy w infrastrukturze. Samorząd nie może dać gotówki spółce, ale może dać np. na szkolenie młodzieży a wtedy pieniądze klubu przeznaczone na ten cel, można przeznaczyć np. na transfery. Tylko co w zaistniałej sytuacji mają powiedzieć radni - kibice Legii, którzy chcieli by przekonać mieszkańców i władze miasta, do wyłożenia pieniędzy na Legię?


Dalsze dofinansowanie klubu przyniesie wprowadzenie akcji SSA Legia na giełdę, kibice będą mogli wykupując akcje stać się współwłaścicielami klubu tak jak ma to miejsce w największych klubach na zachodzie. Tam nawet zdarzają się sytuacje, że kibice są większościowymi udziałowcami i to oni na walnych zgromadzeniach wybierają zarząd klubu. Jeżeli klub będzie potrzebował pieniędzy na wzmocnienia powinien zwrócić się właśnie do kibiców. Sam jestem gotowy wspomóc klub finansowo w granicach moich możliwości, pod warunkiem, że pieniądze zebrane w ten sposób będą "znaczone" i wydane wyłącznie na transfery, bądź inwestycje na stadionie. Mimo, że nie jestem akcjonariuszem SSA Legia, to jestem jej kibicem i mieszkańcem Warszawy dlatego zarówno stadion, jak i warszawskie tramwaje uważam w pewnym sensie za swoje.


Teraz co do piłkarskiej strony przygotowań do europucharów. Przypuszczam, że w zarządzie klubu obok szukania pieniędzy pojawia się też pewnego rodzaju kalkulacja. Wiadomo, że nawet zainwestowanie 1-2 mln USD we wzmocnienia nie zda się na nic jeżeli Legia trafi w eliminacjach Ligi Mistrzów np. na Bayern Monachium. Szansa na wylosowanie przeciwnika w zasięgu wynosi mniej więcej pół na pół, czyli nie jest tak beznadziejnie. Poza tym nawet jeżeli nie uda się awansować do Ligi Mistrzów to pozostaje Puchar UEFA. Prezes Pol-Motu wyliczył, że dojście chociaż do III-ej rundy przyniesie zwrot poniesionych kosztów. A dlaczego ma to być III-cia runda a nie IV-ta lub nawet ćwierćfinał. W tym sezonie dokonały tego Hapoel Tel-Aviv i Slovan Liberec czemu więc miała by nie dokonać Legia? Dla takiego osiągnięcia nie trzeba już drużyny klasy Liverpoolu. Więc może warto zaryzykować i spróbować?


Posumowując: w obecnych realiach trafiając na europejskiego potentata Legia ma mizerne szanse na grę w LM, wzmocnienia powinny dać realną szansę na awans w przypadku szczęśliwego losowania, brak wzmocnień a co gorsza osłabienia mogą spowodować, że nawet trafiając wyjątkowo fartownie drużyna nie podoła w eliminacjach. Jeżeli drużyna zostanie wzmocniona, a w eliminacjach trafi na jakąś siekierę z Hiszpanii i odpadnie to pieniądze i tak nie będą wyrzucone w błoto bo można wtedy ostro powalczyć w Pucharze UEFA, czyli jest duża szansa że pieniądze się zwrócą. Więc po pierwsze należy starać się o to aby już nikt poza Karwanem nie odszedł z drużyny. Jeżeli nie ma pieniędzy na wykup Vukowicia może uda się go wypożyczyć chociaż na najbliższe pół roku, lub jeszcze jeden sezon, nawet bez prawa pierwokupu. Nowych piłkarzy trzeba szukać głównie za granicą, w Rosji, Bułgarii, Jugosławii ale też w Brazylii i Argentynie a w ostateczności nawet w Afryce. W polskiej lidze jedynie Wisła dysponuje paroma piłkarzami, którzy realnie wzmocnili by Legię, ale z tego co wiadomo Wisła nawet nie chce słyszeć o ich sprzedaży czy wypożyczeniu - i nie ma się co dziwić bo po stracie mistrzostwa jedyną szansą na rehabilitację jest dla Wisły Puchar UEFA dlatego sądzę, że Wisła będzie się wzmacniać. Pole manewru jest spore i z niecierpliwością czekam na ruchy zarządu klubu.


Nikt z kibiców nie będzie miał pretensji jeżeli Legia odpadnie z LM np. z Barceloną czy Liverpoolem, ale będzie duże rozczarowanie jeżeli trafią na łatwego rywala i perspektywa piłkarskiego raju przeleci koło nosa. Również w przypadku gry w Pucharze UEFA chcielibyśmy wreszcie pooglągać Legię na wiosnę, a do tego nie trzeba budżetu Manchesteru czy Lazio.

Podaj ten news dalej: