Już cztery lata minęły od tragicznej śmierci Marka Sobczyńskiego - koszykarza znanego i lubianego w całej Polsce. Najtragiczniejsze jest to, iż pan Marek spieszył się samochodem do Tarnowa na trening Unii. Jechał za szybko; gdyby mógł wiedzieć, że w tym dniu trening został odwołany... O Marku nie zapomina grono jego przyjaciół. Rokrocznie organizowany jest wielki mecz, w którym jedną z drużyn są przyjaciele Marka, "Sobkowi koledzy". Tak będzie i tym razem. W najbliższy piątek, o godzinie 18, w hali przy ulicy Obrońców Tobruku - kolejne spotkanie. Na pewno interesujące, na pewno wszyscy, którzy wybiegną na boisko, będą - choć przez moment - mieli przed oczami postać zawsze eleganckiego (po cywilnemu) i zawsze uśmiechniętego "Sobka".
Wstępny udział w spotkaniu zapowiedziało wielu doskonałych koszykarzy, być może ktoś w ostatniej chwili nie dojedzie, ale taka możliwość jest bardzo mało prawdopodobna. "Sobek" miał prawdziwych przyjaciół w całej Polsce. Kolejno grał w Legii Warszawa (wychowanek), Wiśle Kraków, ponownie w Legii, Polonii Warszawa, raz jeszcze w Legii, Mazowszance Pruszków, Komforcie Stargard Szczeciński i wreszcie w Unii Tarnów. W sezonie 1994/1995 w barwach Mazowszanki wywalczył tytuł mistrza Polski, dwa sezony później z Komfortem sięgnął po wicemistrzostwo kraju. Przez wszystkie lata występował w pierwszej lidze, ale... wyjątek zawsze musi być. W sezonie 1992/93 wspomagał swą ukochaną Legię w II lidze.
A teraz już trzeci mecz ku jego pamięci. "Sobkowi koledzy" zmierzą się z reprezentacją Polski oldbojów, przygotowującą się do bliskich już mistrzostw Europy nieco starszych panów. Dla "Sobka" zagrają obie drużyny, dla "Sobka" prowadzić będą spotkanie arbitrzy. W zespole Przyjaciół na pewno zagrają: Jarosław Zyskowski, Tomasz Torgowski, Jarosław Jechorek, Jarosław Marcinkowski, Piotr Baran i Piotr Pawlak. Nie zobaczymy natomiast w tym teamie... Wojciecha Królika, ale niech fani "Zająca" się nie martwią. Najstarszy obecnie polski koszykarz ligowy wybiegnie na parkiet w reprezentacji oldbojów, którą poprowadzi Leszek Maria Rouppert. Każdy, kto chce wiedzieć i zobaczyć więcej niech w piątek stawi się w hali Legii na Bemowie.