Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Będą wielkie pieniądze?

sobota, 18 maja 2002 10:48
Włodzimierz Całkaźródło: Gazeta Wyborcza

- Czy to był udany sezon dla Legii?

Włodzimierz Całka: Tak. Udało się zbudować zespół, który był o krok od wejścia do półfinału rozgrywek. Dużym sukcesem był już nawet sam udział w play off. Nie udało się jednak zapewnić stabilnej sytuacji finansowej. Nasze działania były często zbyt późne. Obecnie jednak jesteśmy blisko załatwienia wszystkich spraw finansowych. Do końca maja na pewno rozliczymy się ze wszystkiego z zawodnikami i trenerami.


- To był nietypowy sezon z powodu kilku zmian w zarządzie sekcji. W połowie sezonu prezesa Włodzimierza Nowaka zastąpił Wojciech Kozak. Miesiąc później po wyborze na prezydenta Warszawy zrezygnował ze stanowiska i Pan zajął jego miejsce. Czy tak częste zmiany są dobre dla klubu?

- Pod koniec ubiegłego roku skończyła się kadencja dotychczasowego zarządu i wybrano nowy zarząd. Prezydent Kozak mówił, że jeśli zostałby wybrany na prezydenta, nie będzie w stanie pełnić dwóch funkcji i zrezygnuje z prezesury.


Teraz przekształcamy się w sportową spółkę akcyjną i być może walne zgromadzenie akcjonariuszy jeszcze przed kolejnym sezonem wybierze na moje miejsce kogoś innego. Tu nikt nie ma patentu na władzę. Ale chcę podkreślić, że to nie ma żadnego wpływu na zespół. Jego trzon pozostał nieruszony i skutek był taki, że w porównaniu z poprzednim sezonem awansowaliśmy o cztery miejsca w górę. A w ćwierćfinale play off poza jednym meczem Legia grała z Prokomem jak równy z równym. Mimo więc częstych zmian stworzyliśmy zespołowi nie najgorsze warunki.


- Czy Jacek Gembal pozostanie trenerem Legii?

- Uzgodniliśmy już z trenerem, że będzie prowadził zespół w przyszłym sezonie. Rozmawiamy teraz z kilkoma zawodnikami z dotychczasowego składu o ich pozostaniu, ale nie chcę budzić wśród nich żadnych emocji i dlatego nie zdradzę nazwisk. Na pewno nie chcemy robić rewolucji w składzie. A dodatkowo zależy nam na podpisaniu kontraktów z zawodnikami, którzy wywodzą się z Warszawy i identyfikują się ze stolicą.


- Od pewnego czasu ze strony klubu słychać pogłoski, że prowadzone są zaawansowane rozmowy z potencjalnym sponsorem. Jaka to firma i kiedy wyjaśni się, czy zostanie sponsorem Legii?

- O szczegółach tych rozmów wie bardzo wąska grupa osób i na razie musi tak pozostać. Tylko dlatego, że jeśli wszystko wypali, to naprawdę będzie się czym pochwalić, a jeśli nie - to będzie przykro tylko kilku osobom. Mogę zdradzić jedynie tyle, że jeśli nawet zdołamy wynegocjować 75 proc. sum, o których obecnie rozmawiamy, to takich pieniędzy w Legii jeszcze nigdy nie było. Wówczas będziemy mogli spokojnie myśleć o przyszłości. Będzie z pewnością płynność finansowa i spokojnie będziemy przygotowywać się do walki o miejsce w półfinale mistrzostw Polski. Wszystko będzie jasne w czerwcu.


- Obecnie hala Legii to jeden z najbrzydszych obiektów PLK. Czy to się zmieni?

- Tak. W okresie wakacyjnym przeprowadzony zostanie remont. Są już na to środki finansowe. Zmienimy oświetlenie, nagłośnienie, odmalujemy halę w środku i odnowimy całe zaplecze. Hala będzie dobrze przygotowana do transmisji telewizyjnych.


Rozmawiał Tomasz Kułakowski

Podaj ten news dalej: