Takie właśnie słowa skierował do ochroniarzy zajmujących się obstawą meczu finałowego PL w Krakowie, jeden z organizatorów. Cała sytuacja miała miejsce w chwili, kiedy nasi piłkarze po odebraniu okazałego pucharu chcieli się podzielić swą radością z fanami Legii. Niestety, dojście do sektora okazało się niemożliwe. Pracownicy firmy "Impel" bardzo gwałtownie zareagowali na próbę sforsowania swojego kordonu. Doszło nawet do przepychanki między nadgorliwymi ochroniarzami a Arturem Borucem. Z niewiadomych przyczyn "pojawił" się również gaz łzawiący. "Brawo" działacze Wisły. Przegrywać też trzeba umieć. Wam tej umiejętności zabrakło. Zachowanie waszych pracowników śmiało można nazwać skandalem. Ale jak to już bywało, tak i tym razem, temat traktowania gości na stadionie przy ul. Reymonta, zapewne kolejny raz umrze śmiercią naturalną.
"Nie puszczać ich"
wtorek, 28 maja 2002 22:22
źródło: Nasza Legia