Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Po 1/3 negocjacji z Zarajczykiem

sobota, 24 sierpnia 2002 09:46
Zbigniew Jakubasźródło: Przegląd Sportowy

- Co znowu "Przegląd Sportowy" wywęszył? - tak przywitał nas jeden z głównych inwestorów na Giełdzie Papierów Wartościowych, Zbigniew Jakubas.


- Nie próżnujemy panie prezesie, nie próżnujemy. Taka nasza praca.

- Tak, tak, w zupełności rozumiem.


- Kiedy więc zostanie pan właścicielem Sportowej Spółki Akcyjnej Legia Warszawa?

- To nie jest takie proste, trzeba rzetelnie podejść do tej sprawy. Można powiedzieć, że w tej chwili ja i pan Andrzej Zarajczyk mamy za sobą jedną trzecią rozmów. Jasne więc, że spora część negocjacji przed nami. Najbliższe półtora miesiąca da odpowiedź na pytanie, jaki będzie mój wkład w Legię.


- Jako potencjalny właściciel Legii, jak zapatruje się pan na współpracę z innymi podmiotami zainteresowanymi wybudowaniem na Łazienkowskiej Warszawskiego Parku Sportowo-Rekreacyjnego?

- Jest to skomplikowane. W Polsce piłka nożna postrzegana jest jako zjawisko chuligańskie. Nie jest możliwe, aby wraz z rodziną mile spędzić czas na stadionie. To trzeba zmienić. Mam nadzieję, że Stadion Narodowy przyczyni się do tego. Odnośnie projektu stadionu to wymaga on dokładnego biznes-planu. Stadiony w Anglii, Niemczech, czy we Włoszech zarabiają na siebie. Bilety na mecze ligowe kosztują tam średnio 30 euro.


- Ale realia płacowe Anglików, Włochów czy Niemców są zupełnie inne. Przeciętny mieszkaniec tych krajów może sobie pozwolić na wydanie równowartości 120 złotych, aby obejrzeć widowisko piłkarskie. Dla Polaka byłby to zbyt wielki wydatek.

- Zgadza się, chciałem tylko podkreślić to, że zyski z tego przedsięwzięcia będą znacznie niższe niż na Zachodzie, a koszt wybudowania stadionu w krajach Unii i u nas jest taki sam, jeśli nie wyższy - dochodzi bowiem cło na niektóre surowce.


- Na ile można wstępnie szacować koszt wybudowania stadionu przy Łazienkowskiej?

- Koszt tej inwestycji zależy od tego, który projekt zostanie przeforsowany. Pierwszy pomysł to stadion z częścią zadaszonych trybun, koszt jego budowy wyniósłby około 40 milionów euro. W drugim projekcie, bardziej praktycznym dla naszej strefy klimatycznej, przewidywane są najnowocześniejsze rozwiązania technologiczne, jak hydraulicznie wysuwana murawa i całkowicie zasuwany dach. Koszt takiego stadionu sięgać może nawet 100 milionów euro. Na takim obiekcie mogłyby się odbywać koncerty gwiazd światowej estrady, nawet dla sześćdziesięciotysięcznej publiki i to niezależnie od pory roku. W ten sposób obiekty sportowe na całym świecie zarabiają na swoje utrzymanie.


- Kiedy więc przejmie pan akcje Legii od POL-MOT i zabierze się do budowania Stadionu Narodowego?

- Nie należę do ludzi, którzy o czymś opowiadają, zanim cokolwiek zrobią. Do końca września będzie gotowy dokładny biznes-plan inwestycji na Łazienkowskiej. Wtedy przekonamy się, kto wejdzie do spółki budującej Warszawski Park Sportowo-Rekreacyjny i kto będzie właścicielem, czy też współwłaścicielem Sportowej Spółki Akcyjnej Legia Warszawa. Może być tak, że zostanie jeden właściciel, a może zdarzyć się też tak, że będzie ich dwóch lub trzech.


Rozmawiał Maciej Kaler

Podaj ten news dalej: