Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Może zagram z Wisłą

poniedziałek, 26 sierpnia 2002 20:17
Sylwester Czereszewskiźródło: Gazeta Wyborcza

Rafał Stec: Kupił Pan już bilet do Warszawy?

Sylwester Czereszewski: Zrobiłem rezerwację lotniczą na czwartek i na 99 proc. tego dnia wrócę do kraju.

- Dlaczego nie na 100 procent?

- Dzisiaj na Cypr przylatuje mój menedżer, który będzie rozmawiał w moim imieniu z działaczami z Limassolu. To oni zerwali ze mną kontrakt i chcieli mi wcisnąć jakieś grosze, nawet mniejszą kwotę niż tę, na którą zapracowałem tutaj przez dwa miesiące.

- Nie chcieli Pana, bo nie strzelał Pan goli?

- Rzeczywiście, chyba spodziewali się, że pozyskali piłkarza z najwyższej półki, który będzie zdobywał mnóstwo bramek. Ale przestałem im się podobać, kiedy z powodu lekkiego urazu nie trenowałem przez trzy dni. To nie była nawet kontuzja, zwykły krwiak. Widocznie przestraszyli się, że po pewnym czasie kłopoty ze zdrowiem wrócą. Więc postanowili się ze mną rozstać w dość specyficzny sposób. Okazało się zresztą, że takie chwyty są tutaj normalnością. Ale ja nie jestem taki jak pewien cypryjski piłkarz, którego, gdy złapał kontuzję, trochę postraszyli, spuścił głowę i zgodził się na wszystko.

- Chce Pan całą sumę zagwarantowaną w kontrakcie?

- To nie jest najważniejsze, chcę popsuć im reputację, bo na to zasłużyli.

- Nie żal Panu, że przygoda z cypryjską piłką trwała tak krótko?

- A czego mam żałować? Drużyna na razie wszystko przegrywa, posada trenera wisi na włosku, sytuacja prezesa nie jest lepsza. Nikomu nie życzę, żeby tu trafił. Mam nadzieję, że teraz wszystko pójdzie już gładko i zdążę podpisać z Legią umowę przed piątkiem, kiedy kończy się okres transferowy.

- Może się nie udać?

- Dmucham na zimne i wysłałem poprzez PZPN pismo do FIFA, w którym poprosiłem o pozwolenie na znalezienie sobie klubu we wrześniu, jeśli wcześniej się to nie uda. Czekam na odpowiedź, ale z tego, co wiem, ze względu na specyfikę mojej sytuacji powinna ona być pozytywna.

- Z Legią już się Pan dogadał?

- Na tyle, na ile da się to zrobić przez telefon. Pozostały tylko szczegóły. Mam nadzieję, że to już formalność.

- Długo potrwa, zanim będzie Pan fizycznie w pełni gotowy do gry?

- Myślę, że wystarczy dwa-trzy dni indywidualnych treningów. Choć słyszałem, że trener Okuka zaserwował ciężkie przygotowania do sezonu...

- Jest szansa, by wystąpił Pan w niedzielę przeciw Wiśle?

- Bardzo bym chciał znaleźć się w kadrze już na ten mecz. Mam nadzieję, że trener Okuka mi zaufa.


Rozmawiał Rafał Stec

Podaj ten news dalej: