Tomasz Brzyski w meczu z Olimpią Grudziądz - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Debiuty Jodłowca i Brzyskiego. Pierwszy gol Dwaliszwiliego

Fumen, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Dwaj Tomaszowie, Jodłowiec oraz Brzyski, zadebiutowali w oficjalnym meczu Legii. Pierwszy z nich przebywał na murawie przez początkowe 45 minut, po czym został zmieniony z powodu urazu. Natomiast były zawodnik m.in. Polonii Warszawa rozegrał całe zawody. Na początku był ustawiony jako lewy pomocnik, ale po wejściu Jakuba Koseckiego na ostatni kwadrans został przesunięty do obrony.

Tomasz Brzyski może być zadowolony ze swojego występu. Oprócz solidnej postawy w pomocy, asystował przy bramce Artura Jędrzejczyka. "Dobrze zaprezentował się też Tomasz Brzyski, który wydaje się coraz większym kandydatem do regularnej gry" - ocenił jego postawę Jan Urban.

Na pierwszą bramkę w barwach Legii doczekał się Wladimer Dwaliszwili. Gruzin zadebiutował już w Kielcach, ale dopiero dzisiaj dostał szansę gry od początku meczu. Zaufanie szkoleniowca odpłacił bramką na 4-1. Po meczu Jan Urban był zadowolony z postawy "Lado". "Nieźle współpracowali dziś Marek Saganowski i Wladimer Dwaliszwili. Może w pierwszej połowie nie szło im za dobrze, ale później było już tylko lepiej" - stwierdził szkoleniowiec Legii.

Zresztą w podobnym tonie wypowiadali się pozostali gracze ofensywni. "Myślę, że Wladimer zagrał dobry mecz i w przyszłości okaże się dużym wzmocnieniem" - ocenił kolegę z boiska Miroslav Radović.

"Dzisiaj zagrałem z przodu z Wladimerem. Współpraca zaczyna się układać jak z Danijelem Ljuboją, kiedy to wzajemnie sobie asystowaliśmy. Dzisiaj było podobnie – on mi podał, ja jemu oddałem, więc są dobre rokowania. Można powiedzieć, że jestem graczem, z którym każdemu dobrze się układa" - powiedział z uśmiechem Marek Saganowski.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.