Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Karwan "zwycięzca"

wtorek, 27 sierpnia 2002 14:54
s0lar

Ostatni sezon w Legii Bartosza Karwana, był zarazem najlepszym w jego karierze. Do dobrych występów w klubie dołożył występy w kadrze narodowej. Wiele zdobytych bramek, które nie raz chroniły klub przed stratą punktów. Karwan grał zdecydowanie, szybko, a przede wszytkim efektywnie i efektownie. Bramki strzelone Valencii (1-1) i Wiśle Kraków (1-0) były zdecydowanie najważniejszymi w jego dotychczasowej karierze. Podobnie było w reprezentacji, gdzie strzelił arcyważną bramkę w meczu z Norwegią w Oslo.


Kibice Legii i reprezentacji nosili Bartka na rękach. Kwestią czasu wydawało się pozyskanie go przez renomowaną europejską firmę. Chcieli go mieć Schalke 04, czy Szachtar Donieck. Padło jednak na Herthę Berlin. Na berlińskim klubie kiedyś sparzył się Piotr Reiss, który tułał się po różnych dziwnych klubach w Niemczech. Karwana to nie zniechęciło i ochoczo przeniósł się do stolicy Niemiec. W okresie przygotowawczym Karwan występował w pierwszym
składzie, jednak mecz o Puchar Ligi Niemieckiej rozpoczął na ławce rezerwowych. Bundesliga rozkręca się już na dobre, a blondwłosy pomocnik nie zagrał w niej jeszcze ani minuty. Jego ostatnim jakimkolwiek występem był mecz z Belgami w Szczecinie. Tam rozegrał 45 minut i był... najgorszym zawodnikiem na boisku. Trener Boniek tajemniczo oznajmił, że musi z nim
porozmawiać - nietrudno zgadnąć o czym. Proces zanikania umiejętności piłkarskich rozpoczął się już u Karwana. Jest to kolejny przykład na pewną sprawę: na krótkowzroczną politykę kadrową klubów. Przecież w tym momencie Hertha Berlin marnuje talent tego zawodnika. Zawodnika, który był najlepszym graczem naszej smutnej ligi. Jeżeli nic się nie zmieni w najbliższych tygodniach, to śmiem twierdzić, że możemy zapomnieć o graczu Bartoszu Karwanie.

Podaj ten news dalej: