Na mecz z Barceloną fani Legii przygotowaywali się długo. Na początku spotkania na Żylecie kibice mieli podnieść kartony, które miały utworzyć pewną całość (jednak nie zdradzimy jaką;)). Gdy wydawało się że wszytko jest dopięte na ostatni guzik... we wszystko wmieszała się aura. Nad Warszawą zerwał się silny wiatr i rozwiał całą pracę :-( Nie udało się teraz - na pewno wykorzystamy te kartony na kolejnych spotkaniach.
W drugiej połowie na Żylecie kibice odpalili 90 rac, które spowodowały że przez kilka minut nie było nic widać... ale żaden z fajerwerków nie poleciał na murawę! Łącznie na tym spotkaniu świeciło 110 rac.
Pogoda pokrzyżowała plany kibiców :-(
środa, 28 sierpnia 2002 22:22
Woytek