- Przechodzi pan do Legii?
Łukasz Surma: Na razie gram w Ruchu Chorzów i myślę tylko o przygotowaniu się do meczu z GKS-em.
- Prezes Rogala mówi, że chce pan przejść do Legii...
- Dwa lata temu też chciałem i nic z tego nie wyszło. Jak przejdę, to pogadamy.
- W Legii w środkowej linii jest duża konkurencja...
- To normalne, że jako zawodnik chcę się rozwijać i grać w coraz lepszych klubach. Na walce o miejsce w składzie Legii mogę tylko skorzystać.
Prezes Ruchu Chorzów, Krystian Rogala, też twierdzi, że nic konkretnego jeszcze nie ustalono.
- Czy działacze Legii rozmawiali z panem o Surmie?
Krystian Rogala: Ten temat jest wałkowany już od pół roku. Czekamy na finał tej sprawy i kiedy wszystko będzie już jasne, sami was poinformujemy.
- Bez żalu sprzeda pan takiego gracza?
- Każdego piłkarza żegnam z żalem. Proszę zwrócić uwagę, że Ruch ma od kilku sezonów najbardziej stabilny skład w lidze. Ma to swoje dobre i złe strony. Musi być jakiś ruch w kadrze. Łukasz od kilku miesięcy myśli o grze w Legii, więc jeśli otrzyma propozycję, nie będę mu robił trudności.
- Warszawski klub nie jest już tak bogaty jak kiedyś. Czy będzie go stać na Surmę?
- Skończyły się czasy transferów o wysokości miliona, dwóch milionów złotych i raczej nie wrócą. Myślę, że dogadalibyśmy się.
Rozmawiał Tomasz Studniarek