Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

UFFFFF!!!

piątek, 30 sierpnia 2002 16:27
Poll

Losowanie zakończone, tym razem polskim drużynom sprzyjało szczęście. Po
"szczęśliwych" spotkaniach Valencii, Barcelony, Interu czy Parmy przyszły
wreszcie drużyny o porównywalnym potencjale do naszych. Wreszcie będzie
okazja pograć z normalnymi przeciwnikami a nie rycerzami Jedi, którzy grają
szybciej niż nasi ligowcy myślą.

Tylko Wisła Kraków była rozstawiona, ale miała w swoim kubełku parę
naprawdę
groźnych drużyn m. in. Crveną Zvezdę i Hajduka Split. Ostatecznie skończyło
się dobrze. Kibice Legii, Amiki i Polonii z drżeniem obserwowali wyniki
losowania, bo przy dotychczasowym farcie mogło ono zakończyć przygodę klubów z
pucharami już na pierwszej rundzie. Skończyło się dobrze.


Legia trafiła na FC Utrecht, średniaka z ligi holenderskiej, na pewno nie
będzie to spacer taki, jak rok temu obserwowaliśmy w pojedynku ze szwedzkim Elfsborgiem
Boras, ale jest to przeciwnik w zasięgu. Jeżeli Legia zostanie chociaż
trochę wzmocniona i wyleczy kontuzję paru piłarzy, jest szansa na druga
rundę.

Amica trafiła Servette Genewa, także drużynę do pokonania.
Wisła zagra z NK Primorje ze Słowenii
i tylko Polonia trafiła na FC Porto i zapewne otrzyma ciężkie baty.

W zeszłym sezonie dwie polskie drużyny awansowały do drugiej rundy Pucharu
UEFA, jest szansa aby ten sezon był lepszy - żeby awansowały przynajmniej
trzy, prawdziwy sukces będzie jednak wtedy, gdy któryś z naszych klubów
dojdzie do III-ej rundy, co nie udało się od 1995 roku, a najlepiej, żeby to
była Legia, wtedy szybko zapomnimy o porażce z Barceloną, a zdobyty tytuł
mistrza Polski, będziemy pamiętać znacznie dłużej.


Legia po raz pierwszy od dawna nie była rozstawiona już w pierwszej rundzie
Pucharu UEFA, jak wiadomo systematycznie dołujemy w rankingu UEFA i choć
cudem nie doszło jeszcze do zmniejszenia reprezentacji polskiej ligi w tych
rozgrywkach, to skutki już widać. Jeszcze trzy lata temu wszystkie polskie
kluby w pierwszej rundzie Pucharu UEFA były rozstawione, a niektóre nawet
nie musiały grać w rundzie wstępnej. W ostatnich dwóch latach rozstawiano tylko
te najlepsze: Wisła, Amica, Legia, pozostałe już od pierwszej rundy zmagały
się z trudnymi rywalami. W tym sezonie już tylko Wisła Kraków była
rozstawiona, a co będzie dalej, tego nie wiadomo. Wiadomo, że jest to ostatni
Puchar UEFA w obecnej formule. Także LM zostanie "odchudzona", bowiem (i jest
to pewne) od przyszłego sezonu nie będzie drugiej fazy grupowej, po
pierwszej fazie grupowej 16 drużyn dogra LM systemem play-off. Skończy sie
też przenoszenie drużyn z trzecich miejsc w grupach LM do Pucharu UEFA. Sam
Puchar UEFA czekają jeszcze poważniejsze zmiany. Ich kształt wstępnie
opracowany na warsztatach UEFA budzi optymizm. Jednak ostateczny kształt
tych rozgrywek jest wielką niewiadomą. Wiemy, że w pierwszej rundzie
zasadniczej (czyli takiej z udziałem wszystkich drużyn biorących udział w
tych rozgrywkach) weźmie udział 80 klubów, te z kolei mają wyłonić 40
podzielonych na 8 grup po 5 drużyn. W grupach w przeciwieństwie do LM nie
będzie systemu mecz - rewanż, a jedynie po jednym meczu każdy z każdym.
Ponieważ liczba drużyn w takiej grupie będzie nieparzysta, każda drużyn
rozegra dwa mecze u siebie i dwa na wyjeździe, wg losowania, każda drużyna
będzie też pauzowała jedną kolejkę.


System ciekawy i dający szansę dłuższego pogrania nawet średniakom klasy
Legii, Wisły, czy Amiki. Ale... no właśnie dzisiaj w pierwszej rundzie
Pucharu UEFA gra w sumie 96 zespołów, z czego 16 stanowią te, które odpadają
z eliminacji LM, 3 kolejne to zwycięzcy Pucharu Intertoto. Wiadomo, że
Puchar Intertoto zostanie zlikwidowany, ale nadal jest to więcej drużyn niż
występuje obecnie. Można więc rozszerzyć rundę kwalifikacyjną lub zawęzić
reprezentacje poszczególnych krajów. W pierwszym wypadku nie będzie źle, co
prawda w rundzie kwalifikacyjnej pojawią się trochę mocniejsze drużyny, ale
polskie kluby i tak będą w niej rozstawione. W wariancie drugim możemy mieć
mniejszą repezentację w Pucharze UEFA, lub, co gorsza, może zostać
zlikwidowana furtka dla mistrza Polski odpadającego z LM. Ta ostatnia
sytuacja byłaby chyba najgorsza, bo mistrza Polski lepiej byłoby od razu
zgłosić do Pucharu UEFA, gdzie miałby realne szanse na awans do fazy
grupowej, niż walczyć o LM, ryzykując w przypadku odpadnięcia, zakończenie
rozgrywek w pucharach. Ostateczne wyjaśnienie tych wątpliwości nastąpi w
grudniu tego roku, kiedy UEFA przyjmie ostateczny wariant reformy
rozgrywek.

Tak czy owak, o sytuacji naszych drużyn będzie nadal decydował ranking UEFA,
tak wygląda on po zakończeniu eliminacji Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA.

Podaj ten news dalej: