Szkoleniowiec Legii Dragomir Okuka twierdzi ,że kluczowym elementem tego dwumeczu, będzie mecz pierwszy.
"Na pewno o awansie nie
zadecyduje przewaga wywalczona w pierwszym spotkaniu w Warszawie.
Chciałbym, abyśmy wygrali i nie stracili żadnej bramki. To byłaby
dobra zaliczka przed rewanżem. A w Utrechcie będzie ciężko, oni
grają tam o wiele lepsze mecze niż na wyjazdach"
Okuka przyznał jednak, że spotkanie z Holendrami będzie łatwiejsze niż to z Barceloną:
"To nie jest Barcelona, Real Madryt czy Manchester United i my o
tym wiemy. Ale wiemy też, że Holendrzy grają dobrą piłkę. Ostatni
mecz na wyjeździe Utrecht przegrał 0:2, ale wcześniej w świetnym
stylu wygrał u siebie 4:0. Tam nie ma gwiazd. Gra cała drużyna, w
każdy mecz każdy piłkarz wkłada maksymalnie dużo sił. Oni biegają
przez 90 minut na całej długości i szerokości boiska, do każdej
piłki. Jeżeli my odpuścimy, będziemy mniej walczyć, to przegramy."
Trener mistrzów Polski przyznał także, że oborona warszawian nie spisuje się najlepiej.
"W ostatnim czasie mamy problemy z defensywą, tracimy za dużo
bramek. Ale cała drużyna musi grać lepiej, także pomocnicy i
napastnicy. Radostin Stanew też nie może puszczać takich bramek
jak z KSZO. W czwartek zaczynamy walkę w Pucharze UEFA i trzeba
zapomnieć o słabszych meczach w lidze."
Mimo kilku kontuzji, w drużynie panuje dobra atmosfera i pewien optyzmizm po udanym losowaniu.
Przed Utechtem
wtorek, 17 września 2002 16:56
s0larźródło: PAPna podstawie: PAP