W trzeciej, piątej i siódmej kolejce PLK trzy kluby z regionu warszawskiego zagrają mecze u siebie w tym samym terminie i o tej samej godzinie (sobota, godzina 17). Czy można było tego uniknąć?
Hale Polonii-Warbud Warszawa, MKS Pruszków i Legii dzieli najwyżej pół godziny jazdy samochodem, ale te trzy kluby na razie nie pomyślały o tym, żeby umożliwić kibicom ze stolicy oglądanie wszystkich swoich spotkań. W kolejkach rozgrywanych 28 września, 12 października i 26 października zaplanowano ich mecze u siebie i wszystkie deklarują, że zgodnie z regulaminem PLK zagrają w sobotę o 17.
Dlaczego w ogóle doszło do takiej sytuacji? - To nie wina PLK. Zespoły zostały rozstawione w terminarzu według miejsc zajętych w poprzednim sezonie. Zdecydowaliśmy się więc zamienić Polonię ze Startem, żeby warszawskie drużyny nie grały jednocześnie u siebie. Jednak przyszło pismo z Polonii, że na to się nie zgadzają, więc terminarz jest, jaki jest - tłumaczy odpowiedzialny za rozgrywki w PLK komisarz Bolesław Antonijczuk.
- Rzeczywiście tak było. A dlaczego my mieliśmy się dostosowywać? A czemu nie Legia? Nie widzieliśmy powodu, dla którego mielibyśmy się zgodzić na mniej korzystny dla nas terminarz - mówi prezes Polonii Piotr Pawlak. Gdyby Polonia zgodziła się na zmianę, rozpoczynałaby sezon nie meczami z Notecią, Czarnymi i Unią, ale z Prokomem, Stalą i Anwilem.
- Teraz ciężko będzie nam nawet zmieniać godziny spotkań, bo w końcu nie gramy we własnej hali - mówi Pawlak. - U nas raczej hala jest dostępna, a o godzinie 19 czy 19.30 możemy grać. Na razie jednak mieliśmy inne sprawy do załatwienia, więc tej nie rozpatrywaliśmy. Zobaczymy - mówi działacz Legii i II trener Robert Chabelski.
Miejmy więc nadzieję, że jednak się uda przesunąć mecze i przypadek z play-off, kiedy mecze Polonii, Legii i MKS Pruszków odbyły się tego samego dnia, ale o różnych godzinach, był tylko przypadkiem. Wtedy kibice podwozili się samochodami, żeby zobaczyć jak najwięcej koszykówki. Teraz mediację obiecuje nawet szefostwo PLK. Po ukazaniu się tego tekstu w internecie wiceprezes Artur Pacuła zapewnił, że jeśli dojdzie do zmiany terminu rozgrywania meczu, zwolni kluby z opłat, jakie powinny wtedy wnieść do PLK.
Felieton
Te same terminy meczów stołecznych koszykarzy
niedziela, 22 września 2002 10:45
adromźródło: www.gazeta.pl