Antoni Fijarczyk przyznał, że popełnił kardynalne błędy prowadząc mecz Legia-Odra.
- Jestem przybity. Oglądałem mecz na wideo, moje błędy są oczywiste. Przyjmuję całą odpowiedzialność za nie i wiem, że poniosę konsekwencje. Wciąż nie wiem, dlaczego tak się stało. Będę każdą sytuację dokładnie analizował. Sędziuję od dwóch i pół roku w ekstraklasie i nigdy coś takiego mi się nie przydarzyło.
Jak powiedział Michał Listkiewicz, "Fujara" wróci do pracy jeszcze w tej rundzie. Sędzia za prowadzenie meczu w Warszawie otrzymał 2400zł brutto. Legioniści natomiast stracili 50 tysięcy złotych premii do podziału.
Fijarczyk przyznaje się do błędów
środa, 25 września 2002 10:59
Bodziachźródło: Super Expressna podstawie: Super Express