Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Nie ma czego żałować

sobota, 28 września 2002 11:36
Dariusz Dudekźródło: Super Express

Piłkarski los bywa przewrotny. Dariusz Dudek do sezonu 2002/2003 przygotowywał się w GKS Katowice. Gdyby został w ekipie Jana Żurka byłby dzisiaj podstawowym zawodnikiem lidera ekstraklasy. Wybrał jednak ofertę Legii Warszawa, która pierwszy raz jako mistrz Polski zagra w Katowicach z rewelacją rundy jesiennej. W dodatku "Dudi" usiądzie na ławce rezerwowych.


- Żałuje pan swojej letniej decyzji?

Dariusz Dudek: Nie ma czego żałować. Cieszę się, że koledzy z katowickiej drużyny są tak wysoko w tabeli. Grają bardzo dobrze. Mają bardzo solidną defensywę z Mirkiem Widuchem na czele. Potrafią wyprowadzić groźną kontrę. Będą trudnym rywalem. Ale każdy wie z jakimi kłopotami boryka się GKS Katowice, a jak jest w Legii.


- Jak jest?

- Wszystko jest poukładane. I finansowo, i organizacyjnie, ba nawet sprzętowo nie da się tych dwóch klubów porównać, bo w Legii jest wszystko na swoim miejscu.


- Wy też jesteście na swoim miejscu... w tabeli?

- Jeszcze nie. Ale przecież rozgrywki dopiero się rozkręcają i wierzę, że do końca sezonu znajdziemy się w tabeli znacznie wyżej. W meczu z GKS Katowice wbrew temu co pokazuje tabela - moim zdaniem - jesteśmy faworytami.


- Mówiłby pan tak samo, gdyby grał w GKS Katowice?

- Pewnie nie, ale przecież w katowickiej drużynie jest dwunastu zawodników, a w Legii dwudziestu sześciu piłkarzy gotowych w każdej chwili wejść na boisko. Piłkarskie umiejętności przemawiają więc za nami. Sądzę nawet, że ten dwudziesty szósty znalazłby miejsce w podstawowej jedenastce GKS.


- Wyjdzie pan w sobotę zagrać przeciwko GKS Katowice?

- Decyzja należy do trenera. Ja jestem zdrowy i gotowy do walki. Rywalizacja o miejsce w zespole jest jednak olbrzymia i nie będę zaskoczony, jeżeli usiądę na ławce dla rezerwowych.


- I nie będzie pan wtedy myślał z zazdrością, że grając w GKS Katowice biegałby pan sobie po boisku?

- Jeszcze raz powtórzę, że nie żałuję swojej decyzji przeprowadzki do Legii. Dzięki temu zagrałem na przykład przeciwko słynnej Barcelonie. Miałem możliwość biegać po murawie słynnego Nou Camp. Walczyć z najlepszymi piłkarzami świata. Po spotkaniu wymieniłem się koszulką z Kluivertem. Jako piłkarz GKS Katowice mógłbym tylko o tym marzyć. Dlatego cieszę się, że jestem legionistą.


Rozmawiał Jerzy Dusik

Podaj ten news dalej: