Maciej Weber: Czy pamięta Pan, kiedy poprzednio zagrał w Legii?
Tomasz Łapiński: W ostatnią niedzielę, ale w rezerwach. W pierwszym zespole zagrałem tak dawno, że już nawet nie pamiętam.
- Jak Panu się grało?
- Jak na pierwszy od dawna występ przed większą i to własną publicznością, to myślę, że nie najgorzej.
- Ale wynik kiepski. Drużyna z drugiej ligi i to z jej końca nie powinna sprawić mistrzom Polski kłopotu.
- Powinniśmy wygrać, ale okazało się, że dzisiaj lepsza była drużyna z Radomska. I już, to jedyna przyczyna przegranej.
- Nie jest Wam wstyd?
- Jeżeli wstydem jest być jednego dnia słabszym, to pewnie powinniśmy się wstydzić. Widziałem parę meczów Legii w pierwszej lidze i żaden z tych przeciwników nie grał tak dobrze jak Radomsko.
- Liczy Pan, że dłużej pogra w podstawowym składzie?
- Do drużyny wraca Jacek Zieliński, więc zapewne wrócę do rezerw.
- Co dalej z Panem? Dla człowieka, który zaznał gry w reprezentacji, występy w czwartej lidze nie są chyba szczytem ambicji?
- Na pewno nie, ale w tej chwili taka jest rzeczywistość.
- Legia zagrała dziś beznadziejnie.
- Graliśmy źle, przez co musieliśmy więcej biegać. I tu kółko się zamyka. Byliśmy zmęczeni ciągłym bieganiem, co powodowało, że słabiej graliśmy. Boisko było grząskie, ale w normie. Sędzia? Nie szukajmy winy gdzie indziej. Po prostu zagraliśmy słabo i to wszystko.
Rozmawiał Maciej Weber
Wywiad
Zapewne wrócę do rezerw
czwartek, 17 października 2002 09:03
Tomasz Łapińskiźródło: Gazeta Wyborcza