- No witam wszystkich, jak zdrowie? Najpierw Legia czy Widzew?
- Może najpierw Widzew, bo na Legię mamy gotowca.
- To raz, raz, panowie i na groby. Świeczek jeszcze nie nabyłem.
- No właśnie, Wiesiek, ja proponuję zamknąć obydwie budy do końca roku, pani Mirka spisze, my za tydzień podpiszemy i zjeżdżamy, bo korki już mamy pod drzwiami.
- Spokojnie. Prasa siedzi na korytarzu. Nie możemy tak zaraz wyjść. Trzeba pogadać. Widzew zamykamy na ile?
- Co najmniej na jeden!
- Jak uzasadniamy? Brak organizacji?
- A czy możemy tak napisać, skoro mecz był w Warszawie?
- Wyjazd też trzeba umieć organizować, a tu czytam, że towarowym jechali i w dodatku przez Radom. Zresztą, jak pewnie wiecie, ja już ich w poniedziałek zamknąłem, więc słowo się rzekło i po to tu tylko jesteście, żeby mnie pokryć.
- Tylko jak? Skoro żeś zamknął, to uzasadniaj.
- Zamknąłem, bo mnie Gienek wypuścił. W sobotniej prasie stało przecież jak byk, że będą kary. Ja prasę czytam i jestem czujny. Na wszelki wypadek wyłączyłem telefon, żeby mnie w niedzielę do związku nie wezwał. Po mszy oświadczenie napisałem, w poniedziałek dałem sekretarce, zaglądam w tramwaju do przeglądu, a tam sam Prezes mówi, że to bezsens. No to ja z tramwaju, w autobus, do sekretarki, chcę stadiony otwierać, a ta wydra już wszystkim nadała. Najgorsze, że zapomniałem, że oni jakiś puchar mają i w środę grali
na pustkowiu. Do wieczora i we wtorek żyłem na melisie, w końcu wczoraj idę do Prezesa, a ten mnie klepie po plecach i mówi "Wiesiek, czyń swoją powinność". W dodatku wieczorem Widzew wygrał, więc druga połowa problemu też się rozwiązała.
- Wygrał? To może zamknijmy im stadion do odwołania, to mistrza zdobędą.
- Żarty żartami, a tu trzeba pisać i to szybko. Święta idą!
- Jakaś kara finansowa?
- Boże broń! Widziałeś, kto kuca za drzwiami?
- Pawelec?
- Noo, pierwszy płatnik Rzeczypospolitej. Zamiast kasy, dołóżmy im lepiej jeden mecz albo zamknijmy część trybun.
- Za bramkami?
- Za bramkami. I tak nikt tam nie siada.
- O ile wiem, w Łodzi siadają. Tam jest chyba sektor rodzinny.
- No proszę, a czasami nie z tego sektora raca Dudka smyrnęła? Ładna mi rodzinka, psia mać. Zamkąć! Mirka, pisz! Dla jasności dodaj, że może tam siadać nie więcej niż dziesięć tysięcy ludzi.
- Wiesiek, tam cały stadion ma dziesięć tysięcy.
- No dobra, to pięć. Albo nie - cztery. Przecież w Sewilli stadion zamknęli na pięć lat, a my tu nad jakimiś pierdami się zastanawiamy. Trzeba twardym być, a nie miętkim. Napisałaś? Pokaż. "... do końca rundy jesiennej sezonu 2002/2003 na części stadionu poza trybuną główną do pojemności 4 000 osób". Mirka, jak Boga kocham, tak napisałaś, że ja nie wiem, czy to trybuna główna ma cztery tysiące, czy na trybunie głównej nie więcej niż cztery tysiące, czy na stadionie cztery tysiące, czy poza główną cztery tysiące. Ale podoba mi się, bo brzmi mądrze. Coś jeszcze?
- Kara dla wyjazdowców.
- A po co?
- Wiesiek, bo oni w Warszawie grali.
- Aha, dobrze - zakaz wyjazdów dla Widzewa do końca rundy. Coś tam przecież było w Katowicach i Płocku. I Legii, oczywiście, też!
- Wiesiek, oni w Warszawie grali.
- Ale w Płocku też grali.
- Miesiąc temu!
- Ale grali! I co?
- Co?
- No pytam się. Co?
- Były jakieś światła na murawie ...
- No właśnie. Sędzia przerwał mecz?
- Nie, ale ... Miał taki zamiar?
- No właśnie! Ja rzucam - wy chwytacie. Poza tym prezes Lecha mnie prosił, i nasz Prezes mnie prosił, i prezydent Poznania, i pani Minister. Oni tam mają jakieś święto regionalne w niedzielę i chcą, żeby było spokojnie. I co? Dzwonili do Maciaka. A Maciak co? Maciak im pomoże. Bo jaki jest Maciak? Życzliwy, ot co!
- Legię zamykamy?
- No masz. Jak Widzew żeś zamknął, to i Legię musisz. Chcesz, żeby nam znowu zarzucili pobłażanie dla tej sodomy i gomory? Zastanawiam się tylko na ile meczów, ale chyba na jeden, bo jak damy dwa, to za tydzień przyjdą i będą płakać o skrót. Sława sławą, ale mi się, prawdę mówiąc, nie chce ciągle telepać do centrum i z powrotem.
- Ale Katowicom za to samo zamknęliśmy tylko trybunę.
- Bo Katowice to Katowice, a Warszawa to Warszawa. Jak zamykaliśmy Katowicom trybunę, to nawet kulawa kamera się nie pofatygowała. A teraz co? Konferencja prasowa. Dlaczego? Bo myślą, że Maciak zamknie stadion w Warszawie. I co zrobi Maciak? Zamknie, a jak!
- Dobrze, to piszmy i kończmy.
- Hola hola! Wiśta wio! A kara finansowa? Primo - brak organizacji, sekundo - łajdaczenie na murawie, policja, race, przerwany mecz. Muszą bulić!
- Wiesiek, ale ich już za to ukarałeś.
- Kiedy?
- Przed chwilą. Ustaliliśmy, że zamykamy stadion. Nie możemy karać dwa razy za to samo. Albo stadion, albo kasa.
- Po pierwsze, Maciak ma już za dużo lat, żeby nie znać rozwiązania. Po drugie, stadion zamknęliśmy za burdy na murawie, a bulić będą za to, co poza nią. A za murawą co? Faszyści! W dodatku sam Prezes zasugerował, żebym nie miał litości. I co zrobi Maciak? Wlepi karę. Jaką? Dużą. Dokładniej? Bardzo dużą, bo wie że jego Prezes ma rachunki do wyrównania. Pięćdziesiąt tysięcy!!! Rekord, proszę państwa, sensacja na Wembley! Flaga faszystowska na meczu piłkarskim. Każdy mnie poprze. Mirka, pisz bo sobie przygotowałem:
"za wykrzykiwanie przez kibiców Legii i wywieszanie haseł o treści rasistowskiej i antysemickiej, przy biernej postawie służb porządkowych ...".
- Wiesiek, ale oni to hasło zdjęli po dziesięciu minutach.
- Tak, a powinni po ilu minutach? W zarodku! Od tego są służby porządkowe, żeby wiedzieć, co każda osoba wnosi przez bramę. Ba, oni muszą to wiedzieć już przed bramą, a najlepiej w autobusie. Wtedy będzie porządek.
- Ale może coś dodajmy, bo tak pięćdziesiąt tysięcy za jeden napis?
- To nie wiesz co? Spiker to raz i te diable kartony to dwa. Mało?
- Nie bardzo. Oni teraz mają spokojnego spikera.
- Jak to? A ten wrzaskliwy konus?
- On jest tylko przed meczem. Na meczu ma zakaz.
- No proszę, przed meczem ich podburza. Sam słyszałem, jak wyje, kto wygra mecz. Sam wtedy łypię, kogo kropnąć. Poza tym jak trzeba było uspokajać, to go nie było.
- Ale przecież ma zakaz.
- Ma, ale jak trwa mecz. Trwał wtedy mecz? Nie trwał. Nie zareagował, to pisz Mirka o spikerze. Spodoba się.
- A kartony?
- No wiesz, chyba napisu "Witamy w piekle" nie trzeba tłumaczyć. To jest obraza uczuć religijnych. Dopisz, Mirka: "za wykrzykiwanie przez kibiców Legii i wywieszanie haseł o treści rasistowskiej, antysemickiej, antyreligijnej i satanistycznej, przy biernej postawie służb porządkowych ...". Albo nie, zostawmy to na następny raz, jak z Kurii zadzwonią. I co wtedy zrobi Maciak? Zamknie im stadion na pięć lat!
Felieton
Towarzysz Maciak
piątek, 1 listopada 2002 13:51
marmar