Damian Cechniak rozegrał drugi sezon w barwach Legii. W pierwszym nie udało mu się awansować z naszym zespołem do I ligi, w tym legioniści byli najlepsi w swojej grupie. Center Legii nie krył radości po piątkowej wygranej z Notecią. Poniżej nasza krótka rozmowa z naszym graczem.
Cechniak: Cieszymy się, że wygraliśmy i awansowaliśmy
Za Wami długa, całosezonowa podróż, ale udało się Wam pomyślnie dotrzeć na końcową stację.
Damian Cechniak: Najważniejsze jest to, że nam wyszło, że wygraliśmy tę ligę i awansowaliśmy do pierwszej.
Jak się czuliście, kiedy syrena zabrzmiała po raz ostatni?
- To było coś fantastycznego. Nasi kibice tworzyli piekło przez cały mecz. Cieszymy się razem z nimi, że awansowaliśmy, zwłaszcza że według mnie ten pojedynek z Notecią był jednym z lepszych spotkań, jakie rozegraliśmy w ciągu całego sezonu.
Zespół Noteci był dzisiaj [rozmawialiśmy bezpośrednio po meczu – LL!] prawie w ogóle niewidoczny na parkiecie.
- Sądzę, że dobrze weszliśmy w mecz. W przeważającej mierze kontrolowaliśmy przebieg spotkania, dzięki czemu zwyciężyliśmy prawie dwudziestoma punktami i nie ukrywam, że ta wygrana jest najważniejsza. [śmiech i radość – przyp. LL!]
Jakie macie plany na najbliższe tygodnie?
- Przez najbliższych kilka dni będziemy odpoczywać, a potem rozpoczniemy przygotowania do nowego sezonu.
Wasz kolega z drużyny, Paweł Podobas, odniósł kontuzję...
- Nie wiemy jeszcze dokładnie, co mu się stało. Coś więcej będziemy wiedzieć o jego stanie, gdy pojedziemy do niego do szpitala, co zresztą zaraz całą drużyną zrobimy. Zobaczymy, co powiedzą lekarze.
