Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Jest przełom

piątek, 15 listopada 2002 17:02
Poll

Tak jak przewidziałem, tegoroczny sezon pucharowy jest chyba przełomowy dla polskiego futbolu klubowego. 5.625 punktu nagrane przez nasze drużyny i Wisła Kraków gra dalej, to naprawde niezły wynik. Od 1994-go roku żadna polska drużyna nie doszła do III-ej rundy Pucharu UEFA, Wisła odniosła wieki sukces i przełamała długotrwałą niemoc polskich klubów. Jednak moje zadowolenie budzi występ wszystkich naszych drużyn, a szczególnie Wisły, Legii i Amiki które dotarły do drugiej rundy. Trzeba przypomnieć, że miały znacznie trudniejsze zadanie niż krakowska Wisła, gdyż nie były rozstawione. Drużyny Utrechtu i Servette Genewa to nie Primorje czy Glentoran, tylko solidne europejskie średniaki. Kiedy trójka przystępowała do II-ej rundy byłem pewien, że co najmniej jedna z tych drużyn przejdzie dalej. Teraz czuję spory niedosyt, bo nic tak nie boli jak porażki, które były do uniknięcia. Zarówno Legia i Amika były w stanie przejść swoich rywali, Amica była chyba nawet bliższa gdyż FC Malaga wyraźnie odstawała poziomem od Parmy
czy Schalke. Niestety Legia zagrała bezmyślnie w pierwszym spotkaniu w Warszawie i nawet dobry występ w Gelsenkirchen i dobry wynik w Gelsenkirchen nie wystarczył do awansu. Z kolei Amica może zawdzięczać porażkę wyłącznie fatalnej skuteczności swoich piłkarzy. W meczu rewanżowym mogła spokojnie powtórzyć wynik Wisły z Parmą.

Wisła gra dalej, Polska jest na 18-stym miejscu w Europie i na pewno nie będzie niżej, bo żaden kraj poniżej 18-go miejsca nie ma już ani jednej drużyny w pucharach. Może będzie jeszcze lepiej? Będę kibicował Wiśle, której piłkarzom i kibicom składam serdeczne gratulacje i życzę dojścia do finału pucharu UEFA - nie ma bowiem nic przyjemniejszego niż ograć w swojej lidze finalistę europejskiego pucharu :-)

A tak poważnie, to radość z awansu Wisły popsuli mi dziennikarze z zakłamanej "Gazety Koszernej". Mieniący się "kibicami" polskiej piłki pismacy, z taką satysfakcją pisali o odpadnięciu Legii, że zaczynam rozumieć zachowanie niektórych kibiców. Jeżeli nawet dziennikarze stawiają animozje klubowe ponad interesem polskiego futbolu, to co dziwić się niewykształconym osiłkom rozrabiającym na stadionach? Przecież w Warszawie też nie zabraknie debili, którzy będą się modlić o to by Schalke wytłukło Wisłę na całego. To, że 1/4
punktów nagranych przez Wisłę zapisuje się także Legii, ich nie obchodzi lub co bardziej prawdopodobne, nie mają o tym pojęcia.


Jeżeli chodzi o Legię, to forma piłkarska nie powinna być dla nas
zmartwieniem. Legia wreszcie osiągnęła to, co nie udawało się od wielu lat - równą i stabilną formę. Nawet w najlepszych latach Legia potrafiła po pokonaniu mocnej zachodniej drużyny przegrać z ostatnią drużyną z naszej ligi. Dzisiaj tak gra Wisła, w ważnym meczu potrafi pokazać prawdziwy charakter i klasę - zwłaszcza przeciwko silnemu przeciwnikowi. W meczach ze słabeuszami gra anemicznie, bez zaangażowania, gubi punkty. Dlatego Wisła ma duże szanse na sukces w pucharze UEFA, ale mistrzem Polski zostanie Legia.

Podaj ten news dalej: