Mariusz Piekarski został zwolniony z Anorthosisu famagusta, w którym trenerem jest Edward Lorens. To już trzeci polski zawodnik, który został zmuszony do opuszczenia tego klubu.
"Spodziewałem się tego. Ostatnio nie grałem w trzech spotkaniach, leczyłem naciągnięty mięsień. Gdy wyszedłem na boisku w meczu z Boavistą Porto, nie zagrałem rewelacyjnie. W poniedziałek zebrał się zarząd i prezes zaprosił mnie na rozmowę. Gdy szedłem na nią, wiedziałem co się święci. Podziękowano mi za grę, mówiąc, że nikt nic do mnie nie ma, ale... chcą, abym odszedł. Po wyrzuceniu Wojtka i Sławka atmosfera w klubie była bardzo zła. Brakuje pieniędzy na wypłaty pensji i kontraktów za cztery miesiące. Prezes liczył, że w drugiej rundzie Pucharu UEFA trafimy na jakąś niemiecką drużynę i zarobimy. Tymczasem wylosowaliśmy Portugalczyków, a oni nie płacą tyle co Niemcy. Nie wiem, kto stoi za moim odejściem. Powiem tylko, że bez zgody trenera z żadnego klubu na świecie się nie odchodzi. - powiedział Piekarski.
"Nie wiem, czy Wójcik bronił swoich zawodników, ale wiem, że z nimi rozmawiał. Pracujemy razem i mieszkamy na jednym osiedlu z trenerem Lorensem, a od miesiąca nie zamieniłem z nim ani jednego słowa. Cóż tak bywa - w poniedziałek przylecę do Warszawy" - zakończył piłkarz.
Piekarski zwolniony i wraca do Warszawy!
środa, 20 listopada 2002 01:26
źródło: Życie