Łukasz Broź podczas meczu z Celtikiem - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Powiedzieli po meczu z Celtikiem

Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Łukasz Broź: Po dobrym podaniu od Ivo nie zostało mi nic innego, jak zagrać do Kosy dokładną piłkę i to mi wyszło. Cieszymy się z gola na 4-1, bo to stawia nas teraz w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem. Przed nami drugi mecz, więc musimy robić swoje i się specjalnie nie podniecać. Celtic grał tak, jak zakładaliśmy. My staraliśmy się zagęścić środek pola, aby zmusić ich do częstszych ataków skrzydłami.
Mecz w dużej mierze zmieniła czerwona kartka, która postawiła nas w komfortowej sytuacji. Wiedzieliśmy, iż musimy u siebie osiągnąć dobry wynik, ponieważ w Edynburgu na pewno będzie ciężko. Dla Celtiku taki rezultat jest nie do przyjęcia. Za tydzień musimy zagrać co najmniej równie dobrze.

Jakub Kosecki: Byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem. Pokazaliśmy, że potrafimy grać w piłkę. Początkowo mało kto w nas wierzył. Wzięliśmy sobie do serca krytykę i chcieliśmy pokazać wszystkim na co nas stać. To jest dopiero pierwsze 45 minut. Celtic u siebie jest bardzo groźny. Nie możemy pojechać tam wyluzowani, zbyt pewni siebie, bo tam wszystko może się zdarzyć. Musimy na wyjeździe zagrać tak dobrze, jak dziś albo nawet jeszcze lepiej. Myślę, że jeżeli zagramy na sto procent swoich umiejętności, jesteśmy w stanie wygrać z każdym. Jestem pewny siebie. Wiedziałem, że będzie łatwo z Celtikiem, ponieważ znam swoją drużynę. Cieszymy się z rezultatu, szanujemy go. To jednak dopiero pierwszy mecz. Myślę, że zostaliśmy trochę zlekceważeni. Ivo to prawdziwy lider. Nie strzelił karnego, a jednak zdecydował się podejść do kolejnego. Myślę, że następną jedenastkę także by wykonywał. To jest rewelacyjny człowiek i kapitan.

Ivica Vrdoljak: Mamy się z czego cieszyć, ponieważ pokazaliśmy kawał dobrej piłki. Dla nas to dobry wynik przed rewanżem. Myślę, że dzisiaj każdy opuszczał stadion z uśmiechem na twarzy. Nie rozważałem nawet oddania komuś drugiego rzutu karnego. Chciałem się zrehabilitować, ale się nie udało. Uważam, że grałem dobry mecz i planowałem go zwieńczyć golem. Mogę tylko powiedzieć, że gdyby została nam przyznana trzecia jedenastka, to do niej także bym podszedł. Martwią mnie te sytuacje, ale już gorsze rzeczy mnie w życiu spotykały. Dobrze, że koledzy mnie uratowali. Uważam, że to jest ta forma, która była szykowana przez nas na 3. rundę. Swoją wartość musimy jednak udowodnić w rewanżu.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.