Janusz Olędzki, dyrektor sportowy Legii poszukuje wzmocnień na rundę wiosenną. Nie będzie miał jednak łatwego zadania, ponieważ stan finansowy klubu jest daleki od dobrego...
W ostatni weekend Olędzki przebywał w Belgradzie, a wczoraj był w Pradze, gdzie spotkał się z kilkoma menedżerami.
"Obejrzałem dwa spotkania jugosłowiańskiej ekstraklasy z udziałem czterech belgradzkich klubów: OFK - RAD i Cukaricki - Żeleznik. To drugie w towarzystwie trenera Dragomira Okuki. Byłem też na dwóch spotkaniach drugiej ligi. Okazuje się, iż poziom prezentowany przez serbskie zespoły jest bardzo podobny do naszego. Tyle że na Bałkanach jest więcej gwiazd, więcej świetnych piłkarzy." - powiedział Olędzki.
Okukę najbardziej interesują pozycje ofensywnego i prawego pomocnika. "Prawdziwe perełki są w Belgradzie. Największa pozostająca w naszym zasięgu to Ajazdin Nuhi z Partizana. Spotkaliśmy się wraz z Okuką z tym zawodnikiem na trybunach, bo swój mecz zdążył rozegrać w piątek. Piłkarz zadeklarował chęć przyjazdu do Warszawy. Reszta jest w rękach prezesa Andrzeja Zarajczyka, który już negocjował wypożyczenie Nuhiego. Bo na transfer definitywny Legii w tej chwili nie stać." - dodał Olędzki.
Transfery do Legii
wtorek, 10 grudnia 2002 11:11
Woytekźródło: Przegląd Sportowyna podstawie: Przegląd Sportowy