Po ośmiu latach polski klub doczekał pucharowej wiosny. Pozytywne skutki sukcesu Wisły odczujemy częściowo już w przyszłym sezonie, chociaż mimo awansu o 5 miejsc w klasyfikacji UEFA nie wystawimy większej liczby drużyn do obu pucharów, to jednak w trakcie losowań będzie łatwiej. W sezonie 2004/2005 mamy realne szanse na 2-gą drużynę w eliminacjach Ligi Mistrzów.
Gratuluję Wiśle awansu i cieszę się - że coś w naszej lidze się zmienia. Sądzę, że Wisła ma szansę powtórzyć sukcesy Legii z lat 1995/1996 bo jest drużyną nieobliczalną. Gdybym przed meczem postawił pieniądze stawiałbym 2-1 dla Schalke lub 1-1 i dogrywkę. Urok sportu polega na tym, że każda prognoza może okazać się błędna. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że prezesi Wisły nie powtórzą "wyczynu" prezesów Legii z roku 1996 i nie sprzedadzą wartościowych zawodników.
Dla szefów warszawskiej Legii niech będzie to ostateczny dowód, na to że dla sukcesu na arenie międzynarodowej nie potrzeba budżetu Realu Madryt. Gdyby wzorem Wisły podpisali 10 letnie kontrakty z Karwanem, Murawskim czy Mięcielem to dzisiaj zamiast 6,5 mln zł długu była by kasa do dzielenia i parę milionów biegających na boisku...
Wiosna będzie ciekawa...
Felieton
Wiosna będzie ciekawa...
środa, 11 grudnia 2002 11:39
Poll