Radość legionistów podczas meczu z Trabzonsporem - fot. Piotr Kucza / FotoPyK
REKLAMA
REKLAMA

Zapowiedź: Cicha noc przy Łazienkowskiej

Wiśnia, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

W czwartkowy wieczór Legia Warszawa rozegra ostatni grupowy mecz w rozgrywkach Ligi Europejskiej. Rywalem mistrzów Polski tego dnia będzie Trabzonspor Kulubu, który przyjdzie na Łazienkowską z zamiarem zgarnięcia trzech punktów. Tylko zwycięstwo pozwoli im wyprzedzić "Wojskowych" w tabeli i wyjść ostatecznie z pierwszego miejsca w grupie. Decyzją UEFA, to starcie odbędzie się bez udziału publiczności.

Legia Warszawa w polskiej lidze spisuje się ostatnio bardzo dobrze. Podopieczni Henninga Berga wygrali trzy mecze z rzędu, nie tracąc w nich ani jednego gola. Po niespodziewanej porażce z Pogonią Szczecin 1-2, najpierw mistrzowie Polski ograli GKS Bełchatów 3-0, potem Cracovię 2-0, a w zeszły piątek aż 4-0 Górnika Zabrze. Dzięki tym wygranym legioniści powiększyli przewagę w tabeli nad najgroźniejszymi rywalami. Od drugiego Śląska Wrocław "Wojskowi" mają już sześć punktów więcej. Ostatnie ekstraklasowe starcie Legii było szczególne dla Miroslava Radovicia. Najlepszy strzelec drużyny wraca powoli do gry po przebytej niedawno kontuzji, a w pojedynku z zabrzanami po raz pierwszy od niemal trzech miesięcy trafił do siatki rywala. Wygląda na to, że pozycja "Rado" w drużynie jest niepodważalna. Pomimo tego, że pod jego nieobecność godnie zastępował go Orlando Sa, to i tak Portugalczyk zmuszony jest zadowolić się jedynie ławką rezerwowych. Warto jednak dodać, że w Zabrzu Sa i tak przecież wpisał się na listę strzelców. Drugi raz z rzędu pokonał on bramkarza przeciwników po wcześniejszym zmienieniu na placu gry Miroslava Radovicia.
Tak naprawdę, to mecz z Trabzonsporem nie powinien mieć dla legionistów wielkiego znaczenia. Byłoby tak, gdyby Legia wygrała w ostatniej kolejce Ligi Europejskiej z KSC Lokeren, co zagwarantowałby "Wojskowym" upragniony awans z pierwszego miejsca. Niestety, polski zespół uległ belgijskiemu na wyjeździe 0-1, czym nieco skomplikował sobie sytuację w grupie. Teraz Legia o wygranie w tabeli musi bić się do ostatniego starcia, jednak wystarczy go nie przegrać, żeby móc trafić na teoretycznie słabszego rywala w 1/16 finału Ligi Europy.

Trener Henning Berg będzie mógł w czwartek skorzystać niemal ze wszystkich swoich najważniejszych piłkarzy. Tego dnia na boisku na pewno nie zobaczymy jednak Tomasza Brzyskiego, który na ostatnim treningu zaledwie truchtał wokół boiska. O jego godne zastępstwo nie musimy się martwić. Na lewej stronie obrony bardzo dobrze radzi sobie bowiem Guilherme. Ponadto wciąż do siebie dochodzi Dossa Junior. Środkowy obrońca mistrzów Polski ostatni raz na murawie pojawił się podczas ostatniego starcia z Trabzonsporem. Potem zmuszony był leczyć uraz. Zdrowy jest już Ronan, lecz Brazylijczyka można oglądać tylko podczas treningów.



Ostatnio legioniści wysoko ograli Górnika Zabrze

Ostatnie mecze

Pogoń SzczecinP1-2 J. Rzeźniczak
GKS BełchatówW3-0 J. Kosecki, O. Duda, J. Rzeźniczak
KSC LokerenP0-1
CracoviaW2-0 A. Marciniak (s), O. Sa
Górnik ZabrzeW4-0I. Astiz, M. Żyro, M. Radović, O. Sa


Trabzonspor Kulubu przez ostatni miesiąc imponował formą. Tureccy piłkarze wygrywali na wszystkich frontach - radzili sobie w lidze oraz europejskich pucharach. Passa ich czterech zwycięstw z rzędu zakończyła się jednak 4 grudnia. Wówczas zaledwie zremisowali 1-1 Keciorengucu SK. Punkt dla najbliższego rywala Legii uratował już w doliczonym czasie gry Abdul Waris. To niepowodzenie odbiło się na graczach Trabzonsporu w ich kolejnym pojedynku. W ostatnią niedzielę podopieczni Ersuna Yanala gładko 0-3 przegrali na wyjeździe z Besiktasem JK. Po tej przegranej gracze tego klubu spadli na siódmą lokatę w tabeli tureckiej ekstraklasy. Do liderującego Besiktasu tracą już niebagatelne osiem punktów, które raczej trudno będzie odrobić im w dalszej części sezonu.

Trabzonspor Kulubu w tabeli grupy L Ligi Europejskiej traci aktualnie do Legii Warszawa dwa punkty. Oznacza to, że tylko ewentualna wygrana w czwartkowym spotkaniu pozwoli im wejść do 1/16 finału tych rozgrywek z pierwszego miejsca. Turcy w ramach LE wygrali trzy z pięciu spotkań. Okazali się lepsi od Metalista Charków (dwukrotnie) oraz KSC Lokeren. Jedynej porażki doznali w 2. kolejce, gdy na własnym stadionie po zaciętym starciu ulegli 0-1 Legii Warszawa. W tamtym meczu gospodarze zaprezentowali się z dobrej strony, ale zabrakło im tego, co najważniejsze - skuteczności. Warto dodać, że Trabzonspor jest zdecydowanie najskuteczniejszym zespołem w grupie L. Dotychczas zdobył osiem goli, tracąc o połowę mniej.

Najskuteczniejszym piłkarzem Trabzonsporu jest w tym sezonie Oscar Cardozo. Paragwajski napastnik zdobył dotychczas osiem goli w tureckiej ekstraklasie oraz zaledwie jedną bramkę w Lidze Europejskiej. 31-latek jest zarazem jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników swojego zespołu. Kibice szczególnie pamiętaj go z czasów jego gry w Benfice Lizbona, w której występował w latach 2007-14. W jej barwach zdobył w sumie 112 goli w 175 występach.

Ostatnie mecze

Galatasaray SKW3-0 C. Medjani 2, Y. Erdogan
Metalist CharkówW3-1 E. Belkalem, M. Ekici, O. Horiajinow (s)
Genclerbirligi SKW4-1 O. Cardozo 3, O. Hurmaci
Keciorengucu SKR1-1 A. Waris
Besiktas JKP0-3

Ostatni mecz Legii Warszawa w europejskich pucharach w tym roku rozpocznie w czwartek o godzinie 21:05. Bezpośrednią transmisję ze spotkania z Trabzonsporem Kulubu przeprowadzą stacje Canal+ Sport, TVN Turbo i TTV. My zapraszamy do śledzenia naszej tekstowej Relacji LIVE! prosto z Łazienkowskiej.

Transmisje TV

11.12, 20:30 Canal+ Sport
11.12, 20:55 TTV
11.12, 21:00 TVN Turbo

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.