Bartosz Karwan nadal nie może być zadowolony ze swojej pozycji w Hercie Berlin. Trener berlińczyków Huub Stevens nie widzi dla niego na razie miejsca w wyjściowej jedenastce. Sam zawodnik nie załamuje się tym i wierzy, że jeszcze wskoczy do podstawowego składu: "Nie zniechęcam się. Mam jasny cel. Nie spocznę, dopóki nie wywalczę sobie miejsca w pierwszej jedenastce. Trochę przeszkadza mi w tym mój charakter. Zatraciłem umiejętność walki za wszelką cenę, stoję trochę z boku. Być może dzięki temu ułatwiam zadanie konkurentom. Piłkarz powinien mieć nieco "chamski" charakter. Większość taki ma. Trenerzy wypominają mi, że jestem mało zdecydowany, nie potrafię iść po trupach. Taki już jestem i pewnie się nie zmienię."
Karwan nadal grzeje ławę
środa, 8 stycznia 2003 13:40
Bodziachźródło: Super Expressna podstawie: Super Express