W przerwie zimowej do piotrkowskiego klubu trafili już byli reprezentanci Polski - Sławomir Majak i Tomasz Łapiński, a z wypożyczeń wrócili najlepsi jesienią piłkarze Widzewa - Rafał Grzelak i Batata. Szefowie Piotrcovii zastanawiają się nad zaangażowaniem Citki. - Musimy jeszcze raz porozmawiać o tym z trenerem Franciszkiem Smudą - twierdzi Mirosław Czesny, prezes zarządu sportowej spółki. - W naszej drużynie brakuje środkowego pomocnika, który potrafiłby dokładnie podać piłkę napastnikom. A takim graczem jest właśnie Marek Citko. - Jeśli otrzymam ofertę z Piotrkowa, to na pewno ją rozważę - powiedział Citko. - Choć sportowo byłby to mały krok w tył, to na jej korzyść przemawia osobna trenera, a także to, że w tym zespole będzie kilku zawodników, z którymi grałem.
Citko: - Jeśli Piotrcovii uda się awansować do ekstraklasy, a patrząc na skład, ma duże szanse, to może nawet włączyć się do walki o europejskie puchary.
Dziesięciokrotny reprezentant Polski w grudniu rozwiązał kontrakt z Legią Warszawa. Obecnie ma oferty z Cypru, Szwajcarii i Chin. - Chciałbym jednak zostać w Polsce, ponieważ wkrótce urodzi mi się drugie dziecko - wyjaśnia.
Citko w Piotrcovii?
piątek, 24 stycznia 2003 10:09
MaxyMźródło: Gazeta Wyborczana podstawie: Gazeta Wyborcza