Bartosz Bereszyński podczas meczu ze Śląskiem - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Powiedzieli o meczu ze Śląskiem

Wiśnia, Jeleń i Kamil, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Michał Żyro: Mecz meczowi nie jest równy. Początek sezonu, początek ekstraklasy i te mecze będą tak wyglądać. Nie ma reguły, że zawsze będzie super. Jak na pierwszy mecz, Prijović zagrał bardzo dobrze. Z biegiem czasu będzie tylko lepiej. Teraz dopiero poznaje drużynę. Dzisiaj bardzo dobrze pracował. Jako drużyna zasłużyliśmy na zwycięstwo i "Prijo" dołożył się do tego zwycięstwa. U nas nigdy nie ma spokoju. Czy jest dobrze, czy źle, zawsze musimy być skoncentrowani i robić swoje.

Trudno mi się wypowiadać odnośnie współpracy z Prijoviciem. Wiadomo, że bliżej mnie są Bartek Bereszyński, Nikolić czy Furman. Piłka krąży u nas między czterema zawodnikami. O formie nie będę mówił. Jest początek sezonu. Wiadomo, że będzie czasami lepiej, a czasami gorzej. Najważniejsze, żeby na te mecze, które przed nami, były jeszcze lepsze.
Myślę, że mecz z FC Botosani nie będzie łatwy. Rumuni zaprezentowali się dobrze, zwłaszcza w pierwszej połowie.

Michał Kucharczyk: Czy to najlepszy mecz w ostatnich 3 miesiącach? Na pewno najlepszy z ostatnich trzech naszych występów. Cieszymy się z dobrej inauguracji sezonu w ekstraklasie. Nie pozostaje nam nic innego, jak grać tak do końca – co najmniej – rundy jesiennej. Nie mi oceniać, czy dałem dobrą zmianę. Od tego są trenerzy i nasi analitycy. Nie wiem dlaczego mówi się, iż jak wygrywamy, to dlatego, że przeciwnik zagrał słabo. Ciężko jest powiedzieć komuś, że Legia wyszła na boisko i była lepsza, dominowała przez całe spotkanie i zasłużenie wygrała.

Z tego co słyszałem, w Rumunii będzie bardzo gorąco. Będzie to ciężki mecz jeśli chodzi o wysiłek fizyczny. Musimy go zacząć dobrze i nie będzie problemów z awansem do kolejnej rundy. Zagraliśmy tylko dwa sparingi. Potrzebujemy jeszcze kilka meczów, aby wejść na nasz poziom z jesieni tamtego roku. Myślę, że już wtedy będzie to taka Legia, którą chcemy oglądać od początku sezonu.

Tomasz Jodłowiec: Cieszę się z tego, że strzeliłem gola. Najważniejsze jednak, iż wygraliśmy. Nie chcę składać deklaracji, ale na pewno chcemy poprawić naszą grę. Największa krytyka jest ze strony dziennikarzy, my natomiast robimy swoje. Z meczu na mecz będziemy się rozkręcać. Było już widać w meczu LE, że lepiej wyglądamy. Dziś bardzo dobrze wyglądaliśmy fizycznie i taktycznie.

Bartosz Bereszyński: Jako drużyna potrzebowaliśmy takiego przekonującego zwycięstwa we Wrocławiu. Myślę, że wszystkim spadł trochę kamień z serca. Nie ukrywam, że byliśmy zawiedzeni naszą postawą z Lechem i w pierwszej połowie starcia z FC Botosani. W drugiej odsłonie wyglądało to trochę inaczej. Dzisiaj wróciliśmy na właściwe tory. Stwarzaliśmy sytuacje i strzeliliśmy cztery bramki. Teraz doda nam to tylko skrzydeł. W czwartek pojedziemy po awans, a potem będziemy wygrywać kolejne mecze w ekstraklasie i Lidze Europejskiej. Dziś współpraca całego zespołu wyglądała dużo lepiej. Śląsk, mimo że nie stwarzał sobie okazji, to zdobył gola po ładnym dośrodkowaniu i strzale głową. Myślę, że są to nasze indywidualne błędy, których musimy się ustrzec.

Mecze z takimi drużynami jak FC Botosani nie są łatwe. Będzie tam pewnie pełny stadion, a kibice będą głośno dopingować. Jest to dla nich najważniejszy mecz w sezonie. Będą walczyć i biegać z całych sił. Mają przecież nie taki zły wynik 0-1. My musimy wyjść, strzelić bramkę i wybić im z głowy awans. Z meczu na mecz powinno być lepiej i już dziś było to widać. Fizycznie czuliśmy się lepiej. W drugiej połowie po Śląsku było widać, że grał w czwartek mecz w LE. Mieliśmy wówczas więcej miejsca i momentami nie nadążali za nami. Jak będziemy dobrze czuli się fizycznie, to i gra w piłkę będzie wyglądał tak jak dzisiaj, a nawet lepiej.

Jakub Rzeźniczak: Takie zwycięstwo się przyda. Skuteczność ostatnio zawodziła. Dziś cztery gole i dwa pierwsze Nikolicia na pewno dodadzą mu pewności. Paixao stał pomiędzy mną a Michałem, a to była bardzo dobra wrzutka i świetny strzał. Na pewno można było tego uniknąć i zdajemy sobie z tego sprawę, ale z przebiegu meczu możemy być zadowoleni. Czasami przeciwnicy mają więcej sytuacji i nic nie strzelają, a dziś jedna okazja i od razu gol. Ważne, że strzeliliśmy cztery bramki i wywozimy trzy punkty. To był pierwszy mecz ligowy, także radość była stonowana. Chcemy wygrywać każdy mecz ligowy. Każde zwycięstwo jest potrzebne drużynie i dodaje pewności siebie. Szczególnie jak wygrywa się w takich rozmiarach. Bardzo ważne jest to dla zawodników ofensywnych. Gra na początku tego i końcu tamtego sezonu nie była super. Miejmy nadzieję, że to jest dobry prognostyk i początek jakiegoś etapu. Dla mnie nie ma znaczenia, kto biega z przodu. Każdy mecz jest tak naprawdę inny. Śląsk dzisiaj mnie negatywnie zaskoczył, ponieważ grał bardzo cofnięty. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek ta drużyna oddała nam całkowicie pole gry.

Szykuję się na duży upał w Rumunii i to, że zagrają podobnie jak w Warszawie. Oglądaliśmy ich wcześniejsze mecze i grali tak samo, a teraz muszą dodatkowo odrobić gola.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.