Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Potrzebny stadion!

czwartek, 20 lutego 2003 18:10
edi

Taki klub jak Legia Warszawa powinien mieć stadion na miarę XXI a nawet XXII wieku. W
planach jest przebudowa obecnego stadionu przy ulicy Łazienkowskiej. Ma on mieć 30 tysięcy miejsc siedzących, zadaszonych. Mają być spełnione wszystkie wymogi UEFA i FIFA. Każdy chce by właśnie w Warszawie odbywały się finały pucharów europejskich, by stadion ten stał stałym punktem tras koncertowych najsłynniejszych zespołów muzycznych z całego świata.

Obecnie trwają spory między CWKS Legia a SSA Legia. Pol-Mot ponoć ma już inwestora,
który poniesie koszta związane z nowym stadionem. Zwrócić mu się ma to za 8-9 lat. Ale...
Czy potrzebny jest inwestor? Jest rozwiązanie, by stadion przynosił dochód klubowi.
Przeprowadźmy symulacje wydarzeń, posunięć. Miasto wykupuje teren (co już się stało), klub Legia SSA bierze kredyt w wysokości ok. 800 mln złotych, miasto Warszawa lub województwo mazowieckie staje się żyrantem. Kredyt, powiedzmy zostałby spłacany za pięć lat. A spłacany byłby przez ok. 20 lat. Zostaje zawiązana umowa między klubem a bankiem. Bank nie nalicza odsetek, a w zamian zostaje reklamowany na stadionie przez czas spłacania kredytu. Stadion zostaje wybudowany w 3 lata. Mógłby nazywać się: „Stadion warszawski imienia Kazimierza Deyny”. Byłby pojemny na 60 tys osób, zasuwany dach, wysuwana murawa. Najnowocześniejszy w Europie środkowo-wschodniej. Byłaby to wizytówka miasta i kraju, ponieważ w Polsce nie byłoby takiego cuda. Następnym krokiem jest „walka o dusze”, czyli o kibiców. Odpowiednie osoby z klubu udają się do szkół, miejsc publicznych, większych zakładów pracy, by zachęcić do przybycia na mecze Legii. Jeżeli w Gelsenkirchen, gdzie mieszka ok. 0,5 mln osób na stadion Arena Auf Schalke przychodzi po 60 tys. ludzi, to dlaczego w 1,5 mln Warszawie nie znalazłoby się 60 tys. osób chętnych do obejrzenia meczu?

Teraz trochę matematyki. Jak stadion zarobi na siebie? Załóżmy, że każdy ligowy mecz
będzie oglądać 50 tys. ludzi. A średnia cena biletu wynosi 25 zł. To wpływy wynoszą 1,25 mln. zł. Zakładając, że koszta (ochrona itd.) wyniosą gdzieś 250 tys. zł., to zysk wynosi 1 mln. W sezonie meczów na własnym stadionie Legia rozgrywa 16, czyli 16 mln. rocznie za same bilety z meczów ligowych, nie licząc europejskich i krajowych pucharów. Zakładając, że Legia co rok będzie się kwalifikowała do pucharów europejskich i osiągała dobre wyniki w pucharach krajowych, to kolejne 4 mln. złotych. Do tego można doliczyć jeszcze 300 tys. złotych za loże dla VIP’ów, których w Warszawie nie brakuje. Następnie parkingi. Zakładając, że wokół stadionu zbudowanoby 10 000 miejsc dla samochodów i autobusów i jedno miejsce na czas meczu kosztowały by ok. 10 zł (inna stawka dla aut osobowych, a inna dla autokarów). Podczas ligowego meczu byłoby zajęte 4000 miejsc, to zysk rzędu 40 tys. złotych. Czyli za sezon ok. 640 tys. złotych. Kolejny zysk to reklamy na stadionie, ok. 10 mln. złotych rocznie. Wewnątrz trybun powstałyby pomieszczenia, w których można byłoby organizować spotkania biznesowe i prywatne. Zysk przynosiłyby również punkty gastronomiczne, różnego rodzaju sklepy i toalety dla kibiców. To ok. 2,8 - 3 mln. złotych. Następny dochód to koncerty zespołów muzycznych, to kolejne 700 tys. złotych. Można by też przeprowadzić sprzedaż cegiełek wśród kibiców. Cena takiej cegiełki to 1000 złotych, co dało by 300 - 400 tys. złotych.

Taki stadion to zysk dla klubu i dla miasta. Inwestycja zwróciłaby się za 20 lat. Po tym czasie pieniądze by szły do klubowej kasy. Legia na taki stadion z pewnością zasługuje.

Podaj ten news dalej: