"Boruc w pierwszej połowie obronił rzut karny, a Kowalewski był nie do pokonania. Karnego sędzia podyktował niesłusznie. Natomiast prawdą jest, że Kowalewski wczoraj bronił świetnie. Po przerwie raz za razem zatrzymywał strzały z bliska "Aco" Vukovicia i Jacka Zielińskiego. W innych sytuacjach też spisywał się znakomicie. Tak czasem bywa. Grasz dobrze i przegrywasz. Z 85 minut meczu jestem bardzo zadowolony. Szachtar miał jedną dobrą okazję do zdobycia gola, a my przynajmniej kilka. Niestety, pięć minut przed końcem bardzo ładnym uderzeniem zza pola karnego bramkę dla Szachtara zdobył Mariusz Lewandowski. Dwie minuty przed końcem po błędzie straciliśmy drugiego gola. Ale jestem zadowolony. Poza Darkiem Dudkiem, który po naciągnięciu pachwiny trenuje indywidualnie, reszta zawodników w czwartek wróci do Polski bez kontuzji. Cieszy, że do zdrowia wrócił Jacek Zieliński. Wczoraj rozegrał całe spotkanie" - powiedział Dragomir Okuka.
Okuka o wczorajszym sparingu
środa, 26 lutego 2003 13:39
źródło: Gazeta Wyborcza