Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Felieton

Legia tonie

środa, 5 marca 2003 17:22
Krzysztof Gieszczykźródło: Sport

Warszawska drużyna znalazła się w tak trudnej sytuacji finansowej, że być może nie dokończy sezonu w ekstraklasie.


Czy występ warszawskiej Legii w derbowym pojedynku z Polonią Warbud był ostatnim pojedynkiem "wojskowych" w lidze? Takiego czarnego scenariusza gospodarze nie zakładają, ale... - Nie można niczego wykluczyć. Takie widmo nad nami wisi, ale zrobimy wszystko, by do tego nie doszło. Będziemy dalej funkcjonować, choć być może już nie na poziomie ekstraklasy - powiedział kierownik Legii, Robert Chabelski.


Przeżywający ogromne kłopoty finansowe stołeczny klub jest już przeznaczony do "odstrzału", ale w ostatnim meczu z ekipą trenera Dariusza Szczubiała pokazał, że nie można skreślać go za wcześnie. Grająca bez kontuzjowanych Eda O'Bannona i Romana Prawicy faworyzowana Polonia musiała się trochę namęczyć w spotkaniu z ekipą trenera Jacka Gembala.


- Czy możliwe jest wycofanie się z rozgrywek? Bylibyśmy "kamikadze", gdybyśmy to uczynili. Zbyt dużo pracy zostało włożone w budowanie drużyny. Decyzja należy jednak do zarządu klubu - dodaje Chabelski.


- Cieszy mnie, że z Polonią toczyliśmy wyrównany pojedynek - powiedział trener Legii, Jacek Gembal - ale bądźmy realistami - utrzymać się będzie bardzo ciężko. Jak będą środki, aby dograć sezon, to dogramy, jednak pozostanie w lidze w obecnej sytuacji finansowej nie ma sensu. Moglibyśmy ściągnąć nowych zawodników, np. Litwinów, ale po co? To jest polska liga i mają tu grać Polacy. Gdybyśmy mieli pieniądze, utrzymalibyśmy zawodników, którzy od nas odeszli. Ale najprawdopodobniej musielibyśmy ich oszukać, mówiąc, że wkrótce będą pieniądze. Inni tak robią cały czas, ale to droga donikąd. Na pewno nie służy to polskiej koszykówce, co widać po wynikach osiąganych przez reprezentację.


Inne zespoły mogą chyba już spokojniej podchodzić do rywalizacji w PLK, bo Legia jest praktycznie zdegradowana. Nie po raz pierwszy kluby naszej ekstraklasy obiecują "gruszki na wierzbie", a potem kombinują, jak dotrwać do końca sezonu. To, że ligę opuści Legia, to po części zwykły przypadek. Bo czy inna sytuacja finansowa jest w Słupsku lub Inowrocławiu? "Wypłacalne" w naszej lidze są tylko dwa zespoły - Polonia Warbud i sopocki Prokom Trefl. Reszta ma spore lub bardzo duże zaległości wobec graczy. Od jakiegoś czasu w trakcie sezonu pędząca bez opamiętania donikąd liga "typuje" do spadku najsłabszego, który "pęknie" najszybciej. Tyle, że jest on najsłabszy finansowo, a nie sportowo. Reszta klubów też ma długi, ale w obecnej sytuacji jakoś dotrwają do końca. Wkrótce, jak nic się nie zmieni, będzie można odesłać obcokrajowców do domu. I tak co roku - nowe plany, nowe długi, ale widocznie gra w PLK jest warta każdych fałszywych obietnic. Legia z rywalizacji "odpadła", więc musi trzymać fason pod hasłem "ogrywania młodych zawodników", którzy przecież do rywalizacji w PLK jeszcze nie dorośli.

Podaj ten news dalej: