Igor Lewczuk i Tomasz Brzyski - fot. Mishka / Legionisci.com
REKLAMA

Legioniści o meczu z Lechem

Wiśnia i Fumen, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Tomasz Jodłowiec: Jesteśmy bardzo niezadowoleni z wyniku. Byliśmy lepszą drużyną, ale szczęście dopisało naszym rywalom. Brakowało nam szczęścia przy wykończeniach. Mieliśmy wiele wrzutek, ale piłka czasami się po prostu źle odbijała. Lech opadał z sił i cofał się coraz bardziej. Chciał dowieźć wynik do końca. Tak to bywa w piłce i jesteśmy z tego powodu bardzo niezadowoleni.

Aleksandar Prijović: W drugiej połowie spisaliśmy się lepiej niż w pierwszej. Przez cały czas gra była otwarta z obydwu stron. Zarówno my, jak i Lech, mieliśmy okazje do zdobycia bramki, lecz tylko im się ta sztuka udała. Nie miałem żadnej scysji z Igorem po zakończeniu spotkania. Nic się nie stało, jesteśmy kolegami z drużyny. To wszystko co mam do powiedzenia na ten temat. Ciężko powiedzieć, dlaczego przegraliśmy. To był dla nas bardzo ważny mecz, ale liga jest jeszcze długa. Cały czas jesteśmy daleko przed Lechem i celujemy w mistrzowski tytuł. W Legii zawsze jest wielka presja. Kiedy zespół przegra jeden mecz, to już wszyscy mówią o kryzysie.

Bartosz Bereszyński: Pierwsze 10-15 minut po stracie gola zagraliśmy bardzo źle. Lech stworzył sobie pół sytuacji i strzelił bramkę. Potem było już lepiej, lecz nie potrafiliśmy wykorzystać szans, które sobie stworzyliśmy. Jesteśmy załamani i źli. Takie porażki bolą podwójnie, kiedy schodzi się do szatni, mając kilka stuprocentowych okazji, a nasi rywale zaledwie mieli jedną szansę. Po pierwszej połowie trudno było sobie wyobrazić, żebyśmy przegrali. Lech był w dołku, a po meczu z nami ich mentalność na pewno się poprawiła. Nie możemy patrzeć na nich, ale tylko na siebie. Mamy swoje problemy, ale za trzy dni czeka nas już okazja do rehabilitacji. Trzeba wyciągnąć wnioski po tej przegranej i przeanalizować błędy. Grając z takim klubem jak Lech, nie można dać sobie stracić gola już na samym początku.

Ondrej Duda: Zabrakło nam bramki... Mieliśmy kilka stuprocentowych okazji, lecz nie było skuteczności. Nie chcę wypowiadać się na temat tego, co kibice do nas śpiewali po meczu. Powinniśmy wygrać i mają oni trochę racji, ale nie do końca. Ekstraklasa jest jeszcze długa. Będziemy starali się wygrywać każdy mecz. Zawsze dajemy z siebie wszystko, ale czasami mimo to nic nie wychodzi. Dzisiaj można było to właśnie zaobserwować. Boli nas to, że ta przegrana nadeszła właśnie z Lechem. Jestem pewny, że Piast niebawem nie wytrzyma i zdołamy go dogonić. Fizycznie czuję się dobrze, ale trochę boli mnie jeszcze kostka. Znowu mam jakiś problem, lecz mam jeszcze trochę czasu i będę do dyspozycji na najbliższe starcie.

Igor Lewczuk: Nie można powiedzieć, że Lech jest słaby. To w końcu cały czas mistrz Polski. Dawno nie było meczu, w którym stworzyliśmy sobie tyle okazji. Z jednej strony to cieszy, ale z drugiej jest złość, że nie udało się ich wykorzystać. Było kilka stałych fragmentów gry, lecz nie wyszło. Co do mojej sytuacji po meczu z Prijoviciem, to nic się nie działo - po prostu rozmawialiśmy o spotkaniu. Boli nas to, że nie wykorzystaliśmy potknięcia Piasta. Co więcej, gdybyśmy wygrali, to moglibyśmy już na dobre wyeliminować Lecha z walki o tytuł.

Nemanja Nikolić: To był dla nas trudny mecz. Każda z drużyn z całych sił walczyła o trzy punkty. Stworzyliśmy sobie wiele okazji, ale to Lech wykorzystał nasz błąd i wyszedł szybko na prowadzenie. Taka jest piłka nożna. Teraz musimy skupić się na pracy, aby na koniec sezonu móc świętować mistrzostwo Polski. Nie żałuję moich słów z niedawnego wywiadu, w którym powiedziałem, że dla mnie Lech może spaść z ligi. Powiedziałem przecież na samym początku, że jestem piłkarzem tylko i wyłącznie Legii. Moja słowa mogły zostać nieco źle odebrane. Wcześniej podkreśliłem przecież, że Lech to dobry zespół. Wiadomo, że teraz, po dwóch niewygranych meczach zaczną się spekulacje o kryzysie. Musimy skupić się na sobie i wierzyć w swoje umiejętności. Trzeba wygrywać w każdym meczu i zdobywać kolejne punkty.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.