Nemanja Nikolić - fot. Woytek / Legionisci.com

Nikolić: Dziękuję Lechowi, że mnie nie kupił

Jeleń, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- To rzeczywiście dziwne, grać z mistrzem kraju, który zajmuje ostatnie miejsce w tabeli (śmiech). Ten mecz nie będzie jednak łatwy. Lech jest ostatnio w bardzo złej formie, ale z takiej formy zawsze się wychodzi. To tylko kwestia czasu, kiedy zaczną regularnie punktować. Mają dobrych zawodników, trenera, który niejedno już w życiu przyszedł i z pewnością Lech przyjedzie tutaj walczyć. My jednak mamy jeden cel – zwycięstwo.
Remis będzie przyjęty jak porażka – w niedzielę po prostu musimy wygrać. Nie pozwolimy Lechowi na to, żeby odetchnął - zapowiada Nemanja Nikolić.

- W Poznaniu atmosfera była fantastyczna. Niestety nasza gra była jej przeciwieństwem i zostaliśmy pokonani. Myślę, że publiczność na Łazienkowskiej będzie jeszcze lepsza. To zawsze ogromna przyjemność, kiedy cały stadion gromadzi się na tak wyjątkowym meczu i z całych sił dopinguje swoją drużynę, pomagając jej wygrać. Niedzielne spotkanie jest dla nas wszystkich bardzo ważne. Nie mamy już czasu na przegrywanie i tracenie punktów. Tracimy 8 oczek do Piasta i margines błędu już się wyczerpał. Wierzę, że atmosfera na stadionie poniesie nas do zwycięstwa - powiedział najskuteczniejszy w tym sezonie legionista.

"Niko" skomentował również specyficzną sytuację w lidze: - Nasza sytuacja jest rzeczywiście dziwna. W lipcu trudno było nawet pomyśleć, że po niespełna trzech miesiącach ani my, ani Lech nie będziemy przewodzić w tabeli i zanotujemy zły początek. W Superpucharze Lech grał świetnie, my fatalnie, jednak potrafiliśmy pozbierać się i zacząć grać w piłkę. Co więcej, Lech jest przecież na dnie tabeli, my na szczęście w topie. To jednak nie będzie miało większego znaczenia. Teraz w Poznaniu zmienił się trener i wie co robi. Lech ma swoje problemy, ale ja nie chcę na nie patrzeć. Skupiamy się tylko na sobie. My także mamy nowego trenera i bardzo wierzymy, że pod jego wodzą odniesiemy sukces – zdobędziemy Mistrzostwo Polski.

- Słyszałem plotki, które mówiły, że Lech nie uznał mnie za wystarczająco dobrego piłkarza dla niego. Ja strzeliłem jednak 15 goli w lidze, a to o 5 więcej niż cała drużyna z Poznania (śmiech). Dziękuję skautingowi z Lecha, że nie zdecydował się mnie kupić. Dziękuję również wszystkim, którzy byli odpowiedzialni za mój transfer do Legii. Dzięki nim gram teraz w największym klubie w Polsce - zakończył snajper Legii.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.