Mistrzowie Polski sezonu 2015/16 - fot. Mishka / Legionisci.com

Powiedzieli o meczu z Pogonią

Wiśnia, Fumen, Jeleń, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Marek Saganowski: To było dla mnie fajne zakończenie. Cieszę się, że Legia osiągnęła swój główny cel w tym sezonie. W tym roku zdobyliśmy podwójną koronę i to jest najlepsze, co mogło się wydarzyć na stulecie klubu. Zeszło z nas duże ciśnienie, dlatego teraz musimy nauczyć się z tego cieszyć. To był dla nas z jednej strony łatwy, a z drugiej trudny sezon. Nasza drużyna dorosła i zasłużyła na tego mistrza. Zobaczymy, co się wydarzy w przyszłości.

Łukasz Broź: Co się działo w szatni po meczu? Zabawa, zabawa, tańce, śpiewy... Jest wielka radość, ponieważ zdobyliśmy dublet. Zeszło z nas ogromne ciśnienie.

Arkadiusz Malarz: Zostać mistrzem Polski to niesamowite uczucie. Zdobyliśmy wcześniej Puchar Polski i z tych sukcesów ogromnie się cieszymy. Myślę, że wszyscy bardzo ładnie zapiszemy się w historii w tym jubileuszowym roku dla Legii. Każdy chciałby, żebyśmy wszystkie mecze grali pięknie i wygrywali, ale nie zawsze jest to możliwe. W tym sezonie nie brakowało sytuacji, kiedy złościliśmy się na siebie, że zawaliliśmy jakieś spotkania. Najważniejszy był jednak wynik końcowy. Dotrzymaliśmy słowa i zrobiliśmy swoją robotę do końca. Może zabrzmi to nieskromnie, lecz byłem przekonany że zdobędzie mistrzostwo Polski.

Ariel Borysiuk: Zapytałem się w tajemnicy i w przerwie znałem wynik meczu Piasta. Na forum nie było jednak mowy o rezultacie tej drużyny. To jednak nie ma znaczenia. Udowodniliśmy swoją wyższość i zasłużenie sięgnęliśmy po mistrzostwo Polski. Jestem w Legii od stycznia, ale praca, którą wykonaliśmy, zaprocentowała. W meczu z Pogonią czekaliśmy na kontry i błędy przeciwnika. Tak jak we wcześniejszych pojedynkach nie rzuciliśmy się wszyscy do przodu. Takie były założenia i wykonaliśmy je bardzo dobrze. Po bramce na 2-0 poczuliśmy się już bardzo pewnie. Od pierwszego gwizdka była w nas niesamowita motywacja. Każdy "pompował" swojego kolegę z drużyny na ten wieczór. Po meczu w Gdańsku najgorsze były te trzy dni czekania. Wówczas każdy chciał jak najszybciej wybiec już na mecz z Pogonią. Dzisiaj przeżywam chwile, które zapamiętam do końca życia. Pojawiły się nawet łzy wzruszenia. Lepszego powrotu na Łazienkowską nie mogłem sobie wyobrazić.

Michał Pazdan: To uczucie, że jest się mistrzem Polski jest fantastyczne. Przez cały mecz byliśmy jednak skoncentrowani tylko i wyłącznie na wydarzeniach boiskowych. Było to spotkanie wysokiej rangi. Gra może nie była najładniejsza, lecz najważniejsze były trzy punkty. W starciach, na które trzeba wyjść z charakterem, potrafimy "pokazać jaja". Duża zasługa trenera w tym, że Łazienkowska stała się ostatnio twierdzą. On zawsze powtarza, że rywal nie może wyjechać stąd z jakimikolwiek punktami. Na pewno jest sporo rzeczy do poprawy, lecz teraz o tym nie myślimy. Mieliśmy 10 punktów straty do Piasta i ogółem na pewno nie był to dla nas łatwy sezon. W sumie zdobyliśmy jednak mistrzostwo i Puchar Polski - w dodatku na stulecie klubu. Widać, że ta drużyna ma charakter. Cała Polska czasami myśli, iż Legii może się nie udać. My jednak ponownie pokazaliśmy na co nas stać. Przed starciem z Pogonią było sporo nerwów. Czy ktoś z zawodników twierdził inaczej? Każdy w podświadomości czuł, że jest tutaj większy ciężar psychiczny. Lubimy takie mecze i w każdym takim wygraliśmy do zera.

Nemanja Nikolić: Jako mistrz czuję się wspaniale. To był dla mnie bardzo ciężki rok. Było w nim dużo dobrych meczów i sporo presji spoczywającej na moich barkach. Sezon nie był łatwy, ponieważ zagraliśmy wiele spotkań. Ostatnio zdobyliśmy jednak Puchar Polski, teraz dokładany mistrzostwo, a w dodatku byłem najskuteczniejszym zawodnikiem w całej lidze. Kiedy przychodziłem do Legii to otwarcie zapowiedziałem, że chcę w tym kraju wygrać wszystko. Nie przypuszczałem jednak, iż stanie się to w ciągu jednego roku. Czuję się bardzo szczęśliwy i ciężko jest mi znaleźć jakiekolwiek słowa na potwierdzenie tego. Nie ma jednak czasu na odpoczynek, ponieważ już niebawem jadę na zgrupowanie reprezentacji Węgier. Czy odejdę z Legii? Na razie nie potrafię na to odpowiedzieć. Zobaczymy, co będzie najlepsze dla mnie i dla klubu. Szanse na moje odejście oceniam 50/50.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2021 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.