Czy porażka z Wisłą przekreśliła szanse zdobycia mistrzostwa Polski przez Legię?
Dragomir Okuka: Jeszcze nie. Do zakończenia rozgrywek pozostało dziesięć spotkań, które możemy wygrać. Zdaję sobie sprawę, że 7 punktów do GKS oraz 6 do Odry i Wisły będzie bardzo trudno odrobić. Szkoda, bo nie musieliśmy przegrać w Krakowie. Rozegraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Zawodnicy są przekonani, mimo porażki, że mogą sobie poradzić z każdą drużyną w lidze. Następny mecz rozgrywamy z KSZO.
Wierzy Pan jeszcze, że obronicie tytuł?
Serce mi podpowiada, że trzeba wierzyć. Zaliczam się do optymistów. Nawet w ubiegłym roku, kiedy przegrywaliśmy, wierzyłem, że to Legia będzie najlepszą drużyną ekstraklasy. Tę wiarę wpoiłem moim podopiecznym i kibicom. W sporcie nie można wszystkiego wygrywać. Czasami przecież przychodzą gorsze momenty, w których trzeba przełknąć gorycz porażki. Ważne jednak, żeby się nie załamywać i wierzyć.
W czym tkwią przyczyny słabej postawy legionistów? W trzech ostatnich meczach zespół zdobył tylko jeden punkt.
Myślę, że w słabszej postawie kluczowych zawodników, jak "Aco" Vuković i Czarek Kucharski. Stać ich na lepszą grę i wierzę, że niebawem potwierdzą swą postawą na boisku moje słowa. W Krakowie zdecydował się Pan na grę parą forstoperów. Czy w kolejnych meczach również możemy spodziewać się takiego ustawienia? Wszystko zależy od przeciwników. W meczu z Wisłą zdecydowałem się na taki wariant, bo zależało mi na dobrym zabezpieczeniu bramki oraz agresywnej grze i przerywaniu akcji w środku pola. Na dodatek tego typu ustawienie nie przeszkodziło w wyprowadzaniu kontrataków i stwarzaniu groźnych, choć niewykorzystanych, sytuacji podbramkowych. Okazało się to do pewnego momentu dobrym rozwiązaniem.
Czy w spotkaniu z KSZO zagra Pan żelazną jedenastką, czy też będzie Pan eksperymentował?
Przede wszystkim trzeba będzie wywalczyć trzy punkty. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, ale odbić sobie straty. Nie jest wykluczone, że na ławce zasiądą Dudek i uskarżający się na ból pleców Vuković, a szansę dostaną Majewski i Zganiacz. Nie mam jednak wielkiego pola manewru. W meczu z KSZO nie zagrają kontuzjowani Wróblewski i Szala, a występ Boruca stoi pod znakiem zapytania. W czwartek trenował, ale narzekał na ból.
Czego potrzeba Legii, żeby, jak przed rokiem, wygrywała?
W Krakowie zagraliśmy dobrze. Jeżeli Kucharski i Vuković będą w formie, wyniki powinny być znacznie lepsze. Musimy być jednak maksymalnie skoncentrowani, aby nie stracić zaufania na linii zawodnicy-trener-kibice. Remis bądź porażka z KSZO byłaby katastrofą.
Jakie miejsce w ligowej tabeli satysfakcjonowałoby Pana?
Rok 2003 źle się dla nas zaczął, a tytuł mistrzowski oddalił się. Piąte miejsce jest dla nas klęską. Zresztą każde inne rozwiązanie, niż zakwalifikowanie się do eliminacji Ligi Mistrzów, uznam za porażkę.
Rozmawiał Maciej Rowiński
Wywiad
My jednak wierzymy...
piątek, 11 kwietnia 2003 05:55
Dragomir Okukaźródło: Życie Warszawy