Besnik Hasi - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Hasi: Katastrofa

Tomek Janus, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

Besnik Hasi (trener Legii): To była katastrofa. Tak wyglądało nasze zetknięcie się z wielką piłką. Zostawialiśmy rywalom tyle miejsca, że musieli strzelać bramki. Dużo rozmawialiśmy o obronie, o dobrym zaczęciu meczu, ale na boisku nie było tego widać. Staraliśmy się sami coś strzelić, ale rywale nas bardzo karcili. To jest nieakceptowalne, żeby tak wyglądała nasza obrona, ale taka jest rzeczywistość. Brakowało nam Michała Pazdana.

Borussia była zdecydowanie lepsza od nas. Teraz koncentrujemy się na niedzielnym meczu. To będzie nasz poziom.

Musiałem dziś eksperymentować ze składem. Wysłałem do gry Czerwińskiego i Dąbrowskiego, bo nikogo innego nie miałem do dyspozycji. To są nasi zawodnicy i powinni być gotowi do gry. Pojawiają się pytania, dlaczego na lewej obronie zagrał Guilherme. Przypominam, że Adam Hlousek pauzował za kartki. Przecież nie wystawię tam bramkarza.

Widoczne jest, że mamy problemy z komunikacją. Szczególnie w obronie. To było dobrze widoczne przy golu na 2-0. Gol padł po rzucie wolnym i źle ustawionej pułapce ofsajdowej. To bolesne tym bardziej, że Borussia nie ma wcale wysokich graczy. W takiej sytuacji po 17 minutach było praktycznie po meczu.

To bardzo niedobrze, przegrać u siebie 0-6. Pamiętajmy jednak, że celem Borussii jest finał Ligi Mistrzów. Sporting Lizbona pokazał dziś w Madrycie, że też nie będzie łatwym przeciwnikiem. Chyba nie możemy się łudzić, że nam uda się wyjść z tej grupy. Czeka nas jeszcze pięć podobnych meczów. Musimy grać realistycznie i starać się przeciwstawiać lepszym rywalom. Dziś miałem wrażenie, że zawodnicy byli zaskoczeni tempem, które narzucili rywale.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.