Czy Mariusz Zganiacz jest przygotowany aby występować w pierwszej lidze?
Michał Globisz (opiekun reprezentacji Polski U-19): Jak najbardziej. Obserwuję go od dłuższego czasu i jestem pewny, że poradziłby sobie. Niedawno byliśmy na mistrzostwach Europy, gdzie graliśmy z kontynentalną czołówką - Francją i Hiszpanią. W oby spotkaniach Mariusz należał do najlepszych piłkarzy meczów. Potwierdziły to opinie fachowców i menedzerów, a jego nazwisko trafiło nawet do przedstawiciela scoutingu Bayernu Monachium! Nie mówiłbym o tym, gdybym nie miał potwierdzenia z wiarygodnego źródła. On i Łukasz Szukała nie odbiegali poziomem od młodych Francuzów i Hiszpanów.
Środek pomocy to dla Mariusza wymarzona pozycja?
- Tak, ponieważ on dużo widzi, co się dzieje na boisku. Ma duży przegląd pola, technikę indywidualną. Czeka go przyszłość.
Trener Legii Dragomir Okuka twierdzi, że Zganiacz jest za młody, żeby grać w lidze.
- Dziewiętnaście lat i za młody... Hm, to w odpowiednim wieku będzie, jak skończy trzydzieści lat. Ale to problem Okuki, on lepiej zna swój zespół.
Podobno Zganiaczowi brakuje też doświadczenia.
- Proszę jednak przypomnieć sobie, jak wprowadzony do ligi był Sebastian Mila. Pytano się - jak taki chłopak może grać w ekstraklasie. A teraz proszę - jest czołową postacią w Groclinie. Następny przykład - Łukasz Madej. Niechciany w Ruchu Chorzów, z meczu na mecz gra coraz lepiej w Lechu Poznań. Trzeba być odważnym, aby dać takim chłopakom szansę.
Czy jedyna szansa dla Zganiacza to wypożyczenie?
- To dobry pomysł, jeżeli będzie to wypożyczenie do klubu pierwszoligowego. Jestem przekonany, że poradziłby sobie od razu w każdym klubie pierwszej ligi, no może oprócz krakowskiej Wisły. Trzymam kciuki za tego chłopaka.
Rozmawiał: Daniel Olkowicz
Wywiad
Bayern chce Zganiacza
środa, 16 kwietnia 2003 10:07
Michał Globisz