Bogusław Leśnodorski i Igor Lewczuk - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
REKLAMA
REKLAMA

Lewczuk: Z Hasim było dziwnie, inaczej niż wcześniej

Woytek, źródło: weszlo.com - Wiadomość archiwalna

W ostatnim dniu okienka transferowego Igor Lewczuk odszedł z Legii do francuskiego Girondins Bordeaux. W rozmowie z weszlo.com twierdzi, że gdyby w tamtym momencie trenerem był Stanisław Czerczesow lub Jacek Magiera to bardziej by się zastanawiał nad transferem. Obrońca zasugerował także, że za kadencji Besnika Hasiego "było dziwnie, inaczej niż wcześniej".

Co gdyby trenerem Legii był jeszcze Czerczesow albo już Jacek Magiera?
- Trener Czerczesow, to był gość. Po tym uczuleniu na zgrupowaniu przepisano mi tabletki, jedne, drugie trzecie. Brałem podwójne dawki i nic, zero poprawy. Zaraz graliśmy mecz z Lechią Gdańsk w Warszawie. Wyglądałem jak trup. Poszedłem do trenera o tym porozmawiać, a Czerczesow był jak Kaszpirowski. Powiedział mi na wstępie, że po rozmowie z nim już w życiu żadne tabletki nie będą mi potrzebne. I faktycznie, rozmowa z nim zadziałała.

Co ci powiedział?
- A to już tajemnica, wiesz, czary-mary. Śmieję się, ale faktycznie od tamtej rozmowy zacząłem dobrze spać i lepiej się czuć. Kazał mi zasnąć, to się posłuchałem, może ze strachu. Taka była siła sugestii trenera Czerczesowa. Jak coś mówił, to widać było w jego oczach przekonanie nawet nie, że w to wierzy, a jest o czymś święcie przekonany. I bardzo żywiołowy. Trener musi dbać, żeby formuła się nie wyczerpała. On robił to doskonale.

A jak szybko wyczerpała się formuła w Legii Hasiego?
- Nie pamiętam.

Całą rozmowę możecie przeczytać na weszlo.com.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2024 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.