Sezon jeszcze się nie skończył, lecz istnieje pewne prawdopodobieństwo, iż nie zakwalifikujemy się bezpośrednio do pucharu UEFA. Moim zdaniem, w tym wypadku, występ w pucharze Intertoto nie jest pomysłem chybionym. Nie zgadzam się z opiniami, iż pójście tą drogą oznaczałoby równocześnie kompletne wypaczenie przygotowań do następnego sezonu. To są bardzo proste tłumaczenia kilku trenerów polskich drużyn, którzy nic z tych rozgrywek nie wynieśli (drużyny te jakkolwiek nie przygotowują się do rozgrywek - czy też w pucharze Intertoto, czy też grając sparingi z 4-ligowcami i tak na dobrą sprawę za dużo w naszej lidze nie znaczą). Ba, Polonia Warszawa dwukrotnie brała udział w tych rozgrywkach, w sezonie 1997/1998 i 1999/2000 zdobywając w tych latach odpowiednio wicemistrzostwo i mistrzostwo Polski. Głoszenie, że puchar Intertoto psuje przygotowania do rozgrywek jest tylko i wyłącznie próbą usrawiedliwiania się polskich trenerów. Legia co rok "spokojnie się przygotowuje" i efekty tego są mierne. Problemem nie są złe przygotowania, tylko kiepska gra naszych zawodników. Doszło do tego, że najlepszym naszym graczem, wg kibiców jest Zganiacz! Nic nie ujmując temu utalentowanemu graczowi - to wstyd!
Problem jest prosty, tkwi w kasie - nie mamy pieniędzy na lepszych zawodników.
Nie bądźmy krótkowzroczni. Spójrzmy na całą sprawę szerzej:
Punkty Uefa, które mogłaby dla Polski zdobyć Legia spowodowałyby, że mielibyśmy 2 drużyny w Lidze Mistrzów i ten właśnie fakt, a nie "spokojne przygotowania do sezenu" spowoduje, że pojawią się w końcu nowi zawodnicy, poziom polskiej pilki wzrośnie i kibice naszego klubu nie bedą już musieli czekać na objawienie Matki Boskiej, czyli kolejnej wypowiedzi któregoś już z rzędu optymisty z zarządu.
"Spokojne przygotowania" to mit, który oglądam co rok, a jedynym rozwiązaniem naszych problemów jest zastrzyk finansowy z Ligi Mistrzów. Jeśli mamy szanse pomóc - pomóżmy sobie i całej pilkarskiej Polsce - nie pozwólmy, by to inne kluby, lub jacyś biznesmeni, bez naszego udziału zapewnili nam dobrobyt. Jesteśmy LEGIÄ, nie zapominajcie - to my, na boisku, powinniśmy tworzyć historię!!!
Podsumowując: dobry występ w pucharze Intertoto (a na to stać Legię)miałby bardzo wiele plusów:
1) awans do pucharu UEFA;
2) sukces przed startem ligi;
3) możliwość sprawdzenia młodych w spotkaniach o stawkę;
4) w razie awansu, punkty UEFA, które zarówno nam jak i ogólnie Polsce są niezmiernie potrzebne - 2 drużyny w LM=więcej kasy=wyższy poziom polskiej piłki;
5) przychody z biletów, TV i reklamy.
Kibice na forum internetowym wypowiadają się, że to wstyd, iż taki klub jak Legia grałby w Intertoto. Radzę spojrzeć jakie kluby tam grają i ilu kibiców średnio przychodzi na ich mecze. Dla mnie byłoby wstydem, gdyby Legia w ogóle nie spróbowała zaistnieć w następnym sezonie na arenie międzynarodowej. Awans do 1 rundy pucharu UEFA wynikiem wygrania Intertoto byłby wielkim sukcesem klubu i całej Polski. Pokazałoby to, że ten sezon nie był do końca stracony, następny zaczynalibyśmy w dobrych humorach, z punktami UEFA, a za dwa lata, teoretycznie, moglibyśmy się już zmierzyć z Wisłą, lub innym Groclinem w finale Ligi Mistrzów.
Mam jednak wielką nadzieję, iż tracę jedynie mój czas, a Legia w tym sezonie nie tylko dogoni Odrę, GKS i Groclin, ale też przegoni Wisłę w wyścigu o miano najlepszej polskiej drużyny sezonu 2002/2003.