Legionisci.com
LEGIONISCI.COM

Langil: Zapaliłem sziszę, napiłem się wódki. Co w tym złego?

czwartek, 5 stycznia 2017 07:26
Langil: Zapaliłem sziszę, napiłem się wódki. Co w tym złego?
Steeven Langil - fot. Kamil Marciniak / Legionisci.com
Woytekźródło: se.pl / Super Express

- Odchodzę jeszcze tej zimy. Myślę, że w ciągu kilku dni będę mógł ogłosić nazwę nowego pracodawcy. Mam oferty z trzech krajów i wkrótce na jedną z nich się zdecyduję. Żałuję, że nie pokazałem w Legii, na co mnie stać, ale. zdarza się. Udowodnię w nowym klubie, że potrafię grać na dobrym poziomie - mówi Steeven Langil w rozmowie z Super Expressem.

- Dla mnie wszystko się skończyło z momentem odejścia Besnika Hasiego. Po jego pożegnaniu nie dostałem już prawdziwej szansy - uważa reprezentant Martyniki.


Langil obszernie wypowiedział się na temat imprezowania. Najpierw nie zgodził się z karą, nałożoną przez klub, bo nie czuł się winny, ale ostatecznie pogodził się z nią.


- Tak, paliłem sziszę i co z tego? To czegoś dowodzi? Niczego! (...) A skoro ktoś oskarżyłby mnie, że palę marihuanę, to już co innego. Stanowczo odrzucam! (...) Bądźmy uczciwi: piłkarz nie ma prawa napić się szklaneczki? Przecież nie byłem na tych imprezach sam, nie ja to wszystko wypiłem. Większość piłkarzy imprezuje.


Całą rozmowę możecie przeczytać tutaj.

Podaj ten news dalej: