Mecze derbowe zawsze wzbudzają wiele emocji i kontrowersji, wywołują duży odzew nie tylko prasy, ale także znanych kibiców, byłych piłkarzy czy osób związanych z klubami. Tak było i tym razem. Oto jak oceniali mecz Polonia - Legia:
Zbigniew Mandziejewicz (były piłkarz Legii): "Dawno nie oglądałem na żywo w akcji Legii, dlatego specjalnie przybyłem na mecz. Pierwsza połowa była nudna i bez wyrazu. W drugiej części Legia nieco przyspieszyła, czego efektem był gol. Poloniści nastawili się na obronę i grę z kontry. Myślę, że gdyby gracze "Czarnych koszul" podjęli otwartą walkę, spotkanie wyglądałoby inaczej. Trzymałem kciuki za Legię i się udało. Cały czas mam w sercu Legię, bo w tej drużynie spędziłem najcudowniejsze chwile mojej kariery."
Janusz Wójcik (były trener Legii i reprezentacji Polski): "Chyba wszyscy zgodzą się ze mną, że mecz był po prostu słaby, poniżej poziomu pierwszoligowego. Rozczarowała przede wszystkim Legia. Polonia pokazała jedynie ambicję. Legia zagrała bardzo ospale i niezwykle ociężale. Mając przewagę optyczną i odkryte pole do gry, nie potrafiła wykorzystać nadarzającej się okazji, by łatwo wygrać."
Krzysztof Dmoszyński (prezes Wisły Płock, były prezes Rady Nadzorczej KP Polonia SSA): "Przyjechałem trochę poszpiegować, bo za tydzień gramy z Legią. Uważam, że Legia była o jedną bramkę lepsza i wygrała zasłużenie. Punkty zostały w Warszawie."
Stefan Friedman (aktor, zagorzały kibic): "Mecz był tragiczny, bez porywających fragmentów. Oba zespoły mogły zarówno wygrać, przegrać, jak i zremisować. Nie było widać specjalnego faworyta. Jedenym jasnym punktem spotkania był Marek Saganowski. Muszę przyznać, że strzelił wspaniałą bramkę. Jestem fanem Polonii, ale wyróżniam Saganowskiego, bo przede wszystkim jestem kibicem piłki nożnej. Poloniści zagrali w osłabionym składzie. Czekam, kiedy znowu wystapią w swoim pełnym zestawieniu, w którym wygrali pięć spotkań, i wtedy okaże się, czy jest to drużyna na pierwszą, czy drugą ligę.
Znani po derbach
poniedziałek, 5 maja 2003 11:45
Mishkaźródło: Życie Warszawyna podstawie: Życie Warszawy