Zapowiedź władz Warszawy o rychłym powstaniu spółki budującej przy Łazienkowskiej nowy stadion piłkarski spowodowały zwiększenie zainteresowania Legią. Do warszawskiego klubu ponownie zapukał właściciel firmy Multico - Zbigniew Jakubas. Zastanawiał sie już w zeszłym roku nad przejęciem Legii, jednak nietrafiona inwestycja w akcje Elektrimu spowodowała, że wycofał się z rozmów z Pol-Motem. Teraz chyba interesy idą mu trochę lepiej, bo wrócił do pomysłu kupienia klubu. W poprzednim tygodniu sytuację finansową Legii badał księgowy i zapewne od jego opinii będzie zależeć, czy piłkarze z Łazienkowskiej w nowym sezonie zagrają z nowy logo sponsora na koszulkach. Nie tylko polscy biznesmeni interesują się warszawskim klubem. W ubiegłym tygodniu na Łazienkowską zjechali Włosi z Mediolanu. Nazwy firmy nie chcieli ujawnić. Mówili tylko, że chcieliby doprowadzić Legię nie tylko do tytułu mistrza Polski, ale również do Ligi Mistrzów! Za świadectwo swojej potęgi futbolowej podawali to, że prowadzą w Brazylii szkółkę piłkarską, w której trenuje 700 zawodników. Chyba bardziej chodzi im o to, żeby przy pomocy Legii promować swoich piłkarzy w Europie. Jednak zarówno Jakubas, jak i włoska firma musza się uzbroić w cierpliwość. Władze stolicy o miesiąc przesunęły decyzję utworzenia spółki. Boją się bowiem, że powierzenie kierowania spółką Pol-Motowi albo innej firmie może miasto pozbawić zysków. Poszli więc po radę do znanych firm audytorskich i dopiero po uzyskaniu od nich opinii zadecydują o tym, kto będzie budował stadion. Prawdopodobne jest rozwiązanie, że zabierze się za to miasto. SSA Legia i CWKS Legia będą po ukończeniu obiektu otrzymywali na swoją działalność pewien procent dochodu wypracowanego przez stadion (mecze i inne imprezy).
Jakubas kontra Włosi
wtorek, 13 maja 2003 09:26
źródło: Super Express