Romeo Jozak - fot. Woytek / Legionisci.com
REKLAMA

Jozak: Legia nie jest chora

Mishka, źródło: Legionisci.com - Wiadomość archiwalna

- Legia nie jest chora, obecną sytuację można porównać do lekkiego przeziębienia czy kataru, ale to nie jest śmiertelna choroba ani nawet bliska temu - mówi na konferencji prasowej przed meczem z Cracovią trener Legii Romeo Jozak. - Na pewno wiem o drużynie więcej, dużo się już dowiedziałem. Rozmawiałem z zawodnikami, ale głównie przeprowadziłem rozmowy indywidualne z członkami sztabu szkoleniowego.

Poznałem już tło psychologiczne obecnej sytuacji. Problemy trzeba diagnozować na trzech płaszczyznach - stopy, głowa i serce. Dopiero wtedy będzie wiadomo dokładnie, co jest nie tak. Wczoraj na treningu zobaczyłem uśmiechy i pozytywną energię. Można powiedzieć, że przebudziłem nieco zawodników.

- Chcę, żeby charakteryzowała nas stabilizacja w każdym momencie gry, żeby wahania pomiędzy poszczególnymi częściami gry były jak najmniejsze. To samo dotyczy taktyki. Zawodnicy muszą mieć stabilność formy i zawsze wiedzieć, co się dzieje na boisku, nawet bez patrzenia. Na to trzeba dużo czasu.
Na chwilę obecną treningi są zamknięte dla prasy, bo chcę zapewnić zawodnikom stabilizację i komfort pracy. Jak już poznam ich sposób gry, funkcje na boisku, zajęcia zostaną otwarte.

- Czy będziemy dostosowywać taktykę do poszczególnych rywali? Nie. W 99% będziemy opierać się na sobie, bo jesteśmy Legią Warszawa i tak chcemy, żeby nas postrzegano.

- Za mną dopiero jeden trening z drużyną, ale mam w głowie już część składu na mecz Cracovią. Wiem, kto na pewno zagra na 6 pozycjach, nie jestem jeszcze pewny co do 3-4 pozycji. System gry w niedzielę będzie podobny do tego, co było do tej pory. Nie chcę zbyt wiele zmieniać. Co wiem o naszym przeciwniku? Wiem, że to najstarszy klub w Polsce. Mamy szacunek do rywala, jak do każdego innego, ale nic poza tym. Słyszałem trochę o trenerze Probierzu, ale nie spotkałem się z nim osobiście, a nie lubię komentować czegoś, czego nie doświadczyłem. Nie wiem, na czym dokładnie polega jego silna osobowość, ale ja też taką posiadam. Jeżeli będzie chciał powiedzieć coś na mój temat, niech powie to do mnie. Pomału to zaczyna przypominać pojedynek pomiędzy dwoma trenerami. Jeśli chciałby stoczyć ze mną walkę bokserską, to chętnie, możemy się spotkać. A tak poważnie, to pozwólmy mu prowadzić jego zespół, a ja będę prowadził swój.

- Czy chciałbym się spotkać z Jackiem Magierą? Oczywiście. Słyszałem o nim same pozytywne rzeczy. Jeśli chciałby się spotkać na płaszczyźnie koleżeńskiej, uścisnąć dłoń i porozmawiać, to bardzo chętnie. Może kiedyś będzie taka sytuacja, że to on przejmie po mnie jakiś klub i będę mógł mu udzielić jakiś wskazówek i podpowiedzi.

- Nikt mnie nie spytał dotąd o kibiców. Jestem zaskoczony, bo widziałem, słyszałem i doświadczyłem, jak dopingują. To nie jest tylko kibicowanie, to coś więcej. Mówi się, że kibice do 12 zawodnik. Mam nadzieję, że takim dla nas będą, że będą nam dawali dodatkową energię i docenią, że klub chce się zmieniać i rozwijać.

REKLAMA
REKLAMA
© 1999-2020 Legionisci.com - niezależny serwis informacyjny o Legii Warszawa. Herb Legii, nazwa "Legia" oraz pozostałe znaki firmowe i towarowe użyte zostały wyłącznie w celach informacyjnych.