Legionisci.com
LEGIONISCI.COM
Wywiad

Może wprowadzić kary?

środa, 11 czerwca 2003 14:08
Krzysztof Gawaraźródło: Przegląd Sportowy

Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej w czwartej lidze byli wymieniani w gronie największych faworytów do awansu. Boisko zweryfikowało jednak ambitne zamierzenia i druga drużyna warszawskiej Legii musiała obejść się smakiem. Trzecie miejsce i... cały sezon trzeba spisać na straty. Nie zmieni tego nawet ostatnie, efektowne zwycięstwo 13:0 nad outsiderem z Ciółkowa.


Miejsce na podium jest sukcesem czy porażką pańskiej drużyny?

Krzysztof Gawara, szkoleniowiec rezerw: Zależy jak na to spojrzeć. Średnia wieku mojego zespołu wynosi 20 lat, większość z tych chłopaków to dopiero zawodnicy na dorobku. Tymczasem w składach czwartoligowych zespołów aż roi się od doświadczonych graczy, często nawet byłych pierwszoligowców. Patrząc z tej perspektywy okazuje się, że trzecie miejsce nie jest najgorsze. Z drugiej strony, od ubiegłorocznego spadkowicza wymaga się powrotu do wyższej ligi. Tym bardziej, jeżeli są to rezerwy pierwszoligowej drużyny.


Czego zabrakło do awansu?

- Przede wszystkim konsekwencji w występach graczy z kadry pierwszego zespołu. Często dowiadywałem się dopiero dwie godziny przed meczem, kogo będę miał do dyspozycji z pierwszej drużyny. Co najgorsze, niejednokrotnie ci zawodnicy niczym nie wyróżniali się na czwartoligowych boiskach. Od piłkarzy, którzy mają na swoim koncie występy w reprezentacji Polski, chyba mogę wymagać troszkę więcej niż od innych. Niektórym „gwiazdom” nie chciało się jednak u nas grać. Pomijam tutaj Marka Saganowskiego czy Wojtka Szalę, którzy swoją postawą pozytywnie wpływali na kolegów. Natomiast gdy młodzi piłkarze widzą, że niektórzy zawodnicy nie przykładają się do swoich obowiązków, to co mają sobie myśleć? Może powinny zostać wprowadzone w klubie kary dla tych, którzy lekceważą występy w drugiej drużynie?


Kogo mógłby pan dziś polecić Dragomirowi Okuce?

- Krzysztof Kruczek i Paweł Wojtczak byli już z pierwszym zespołem w przerwie zimowej na obozie w Solcu Kujawskim. Sam fakt, że zostali dostrzeżeni, świadczy o ich niemałych umiejętnościach. Chciałbym, aby na tle silniejszych zawodników sprawdzono Adama Gmitrzuka. Rozmawiałem nawet o tym z trenerami pierwszego zespołu. Wiosną nieźle spisywali się nowi gracze: Daniel Dylewski, Tomasz Starowicz oraz Artur Serżysko. Na razie jednak są jednak zbyt krótko w klubie, bym wypowiadał się o nich w szerszej perspektywie.


Rozmawiał Łukasz Olkowicz

Podaj ten news dalej: